Paradoks sytuacji politycznej w kraju polega na tym, że do władzy szykuje się partia, której lider – znając swoje niskie wyniki w rankingach zaufania – musi stale usuwać się w cień, aby nie zniechęcać wyborców.
Jarosław Kaczyński do wyborów prezydenckich desygnował Andrzeje Dudę, a ostatnio na premiera nominował Beatę Szydło. Zadziwiająca to metoda na zwyciężanie, ale na razie wydaje się skuteczna.
Odbyły się właśnie dwie konwencje: PiS i Platformy Obywatelskiej, inaugurujące kampanię przed wyborami do parlamentu. W jakiej zatem kondycji są oba ugrupowania, jakie nastroje dominują w obu partiach, czy PiS już na pewno obejmie jesienią rządy, czy Platforma ma jeszcze szansę się odbić? Jaki będzie wynik kobiecego pojedynku Kopacz kontra Szydło? Wokół tych pytań krąży okładkowy artykuł w najnowszej POLITYCE. „Gdzie jest moc” – zastanawia się jego autorka Malwina Dziedzic, relacjonując stan ducha w Platformie i partii Kaczyńskiego, pokazując kulisy kampanii, cytując wielu polityków z obu stron barykady.
Przypominamy też oddzielnie postać Beaty Szydło: kim jest, jaką przeszła życiową drogę, czy ma potencjał, aby zostać premierem?
Jest jeszcze ten trzeci – Paweł Kukiz, który rozpoczął kampanię przed referendum w sprawie JOW i tworzy w całym kraju komitety. Kto się w nie angażuje i dlaczego, jakie ma poglądy?