W Sejmie nowej kadencji zasiądzie ponad dwustu posłów debiutujących przy Wiejskiej. Spora część tych nowicjuszy (42) to ludzie Pawła Kukiza. Ponieważ lider Kukiz’15 zapowiada, że chce w polskiej polityce zmienić niemal wszystko, warto zobaczyć, kim chce to zrobić.
A klub Kukiza to barwna mieszanka osób z różnych politycznych i ideowych środowisk. Są tam narodowcy, związkowcy i biznesmeni, konserwatywni liberałowie związani wcześniej z Januszem Korwin-Mikkem, działacze na rzecz JOW, jest raper Liroy i antykomunistyczny działacz z czasów PRL – Kornel Morawiecki. Czy taka zróżnicowana grupa jest w stanie w ogóle działać razem, wypracować wspólny program, przedstawić uzgodnione projekty ustaw? A może to jest klub do wzięcia i przejęcia, do wyciągania posłów przez większe, bardziej doświadczone partie? Czy klubu Kukiza nie czeka los ugrupowania Janusza Palikota, które w ciągu kilku lat poszło niemal w rozsypkę, a pod koniec kadencji z podobnego liczebnie klubu, jaki ma teraz Kukiz, zostało mu kilkunastu posłów?
Temu tematowi poświęcamy okładkę i główny materiał w najnowszej POLITYCE. To o tyle ważne, że kukizowcy to jedyni naturalni sojusznicy PiS w ewentualnej zmianie konstytucji i w umocnieniu Kaczyńskiego, gdyby ten miał jakieś kłopoty we własnym klubie. Zatem kim są, czego chcą i kto może przejąć ludzi Kukiza – o tym w najnowszej POLITYCE.
Ponadto w numerze: Malwina Dziedzic o powyborczych rozrachunkach w Platformie Obywatelskiej, Jacek Żakowski