Najbliższe dni pokażą, czy obroni się w Polsce demokracja w postaci, jaką znamy ją z ostatniego ćwierćwiecza. I nie ma w tym stwierdzeniu nawet cienia przesady czy nadmiernego patosu. Jeżeli władza PiS nie uzna wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. ustawy naprawczej i zignoruje opinię Komisji Weneckiej, wypłyniemy na nieznane wody i zaczniemy się szybko oddalać od europejskiego lądu – a też od amerykańskiego, bo i rząd USA jest coraz surowszym obserwatorem ekscesów „dobrej zmiany”.
Rządzący będą mogli uchwalić i zrobić wszystko i nie będzie już żadnej instytucji, która mogłaby się temu skutecznie przeciwstawić. Trójpodział władzy stanie się fikcją. W najnowszej POLITYCE rozważamy, co się może stać w Polsce tak podzielonej konstytucyjnym i politycznym konfliktem, jak będą działać sądy, urzędy, do czego może posunąć się władza, aby wymusić posłuszeństwo. Zwłaszcza że w ostatnich dniach dostała nowe narzędzia ustawowe w postaci znacznego rozszerzenia uprawnień prokuratury, a szefem całości został właśnie minister Ziobro.
Polecam zatem kilka tekstów z najnowszego wydania: o tym, co teraz zrobi PiS, a co opozycja, o Trybunale Konstytucyjnym i jego prezesie Andrzeju Rzeplińskim, i