Policja bez generałów
W marcu z pracą w policji pożegnała się pierwsza kobieta mianowana na stanowisko generała – Irena Doroszkiewicz.
Michał Dyjuk/Reporter

W marcu z pracą w policji pożegnała się pierwsza kobieta mianowana na stanowisko generała – Irena Doroszkiewicz.

W czynnej służbie w policji został już tylko jeden generał. Stutysięczną formacją od lutego zarządza ppłk i to jako pełniący obowiązki.

Wietrzenie generalskich stanowisk zaczęło się jeszcze za czasów poprzedniego komendanta Marka Działoszyńskiego. Zarządzając policją w latach 2012–15, dokonywał wielu zmian na najwyższych stanowiskach. To, co komendant Działoszyński zaczął, do prawdziwej wirtuozerii doprowadził nominowany przez Prawo i Sprawiedliwość komendant Zbigniew Maj. Dowodził policją zaledwie dwa miesiące, ale jego rządy i tak pozostaną w pamięci. Policyjną wierchuszkę dosięgnęła wówczas fala nagłych zachorowań i wielu osobom znienacka skomplikowało się życie osobiste.

Jedna z tych przypadłości, czyli względy osobiste, spowodowała odejście zastępcy komendanta głównego policji Cezarego Popławskiego. Okazało się, że 49-letni generał miał tego pecha, że służbę zaczął od praktyki w ZOMO, które wkrótce przemianowane zostało na oddziały prewencji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj