Nam wszystko wolno

W numerze 32 „Do Rzeczy” zamieszczono paszkwil Waldemara Łysiaka „Po francusku”. Polemizowanie z tym zbiorem kłamstw, przekłamań, insynuacji i projekcji osobistych kompleksów nie ma oczywiście żadnego sensu. Zobaczmy jednak, jak ów piewca Napoleona Bonapartego rozprawia się z kulturą francuską, a objawia się w tym – wobec uwielbianego przezeń Pierwszego Cesarstwa – swoista schizofrenia. Oto garść cytatów: „społeczeństwo francuskie to jedna z najbardziej zdemoralizowanych (by nie rzec zdegradowanych) gromad ziemskiego padołu. (…) Przybytkiem tolerancji psującej obyczaje i promieniującą tą zgnilizną na cały kontynent europejski Francja była już w drugiej połowie XVIII wieku. (…) Pisząc o gangrenującym glob charakterze Francuzów, nie sposób pominąć obrzydliwego spektaklu rusofilstwa, tchórzostwa i kolaboracji, jaki ten dał podczas ludobójczych paroksyzmów XX w.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj