Mea pulpa
Niewypał
Niekwestionowana gwiazda filmu „Mała Moskwa” oraz ewidentny niewypał obsadowy filmu „Mniejsze zło”, czyli Lesław Żurek, dostał kosmiczną ofertę filmową. Nasi dzielni sąsiedzi postanowili obsadzić aktora w roli Jurija Gagarina, człowieka, który nie dość, że pierwszy poleciał w kosmos, to jeszcze to przeżył i wrócił. Czego i aktorowi życzymy.

• Do telewizji wraca wreszcie Krzysztof Materna, brat Wojciecha Manna. Redaktor Materna w telewizji Canal Plus będzie prowadził talk-show poświęcony przygotowaniom do Euro 2012. Do 2012 r. będzie rozmawiał o budowaniu metra, stadionów, autostrad, hoteli i czystych toalet. Po 2012 będzie rozmawiał, dlaczego to nie wyszło.

• Magazyn „Playboy” kojarzył nam się zawsze z wysoką półką dziennikarstwa, jakości czy nagości. Przeżyliśmy kiedyś na rozkładówce Monikę Sewioło, divę „Big Brothera”, przecieraliśmy oczy przy Frytce, kobiecie jacuzzowego renesansu, dziś mówimy sobie wyraźne stop. Na okładce pojawić się ma pierwsza dziewica show-biznesu Gosia Andrzejewicz. Papier bywa cierpliwy, smakosze mniej.

Grzegorz Schetyna, kolega Rycha i Zdzicha, od czasu, gdy przestał grać w pierwszym składzie futbolowym, zaskakuje żonglerką i dryblingiem, tyle że słownym. „Skończyło się robienie wspólnej polityki emocjonalnej. Dojrzeliśmy, kiedyś na pierwszym miejscu była przyjaźń, a teraz polityka. Teraz PO będzie działać jak U2”. Przypominamy Grzechowi, że 1 maja 1960 r. samolot U2 został zestrzelony, a pilot spadł boleśnie na głowę.

Wielki Szu wraca. Niestety. Na scenę teatru Muzycznego Sabat Małgorzaty Potockiej wróci w formie musicalu kontynuacja kultowego filmu Sylwestra Chęcińskiego „Wielki Szu”. Słowa do piosenek napisał sam Jan Nowicki, który w finale wygrywa z niejakim Lucyferem. „Będziemy grali o życie w atmosferze krakowskiej”. Nam jest wszystko jedno. My i tak opuścimy teatr po tym, jak Szapołowska się rozbierze.

• Dom mediowy Macroscope OMD zbadał ostatnio skuteczność obecności celebrytów w kampaniach reklamowych banków. Okazało się, że zatrudnienie znanej twarzy nie zawsze wpływa pozytywnie na wizerunek instytucji, a czasami wręcz przynosi straty. Najmniej trafionymi gwiazdami okazali się Katarzyna Figura (Eurobank) i Leo Beenhakker (BZ WBK). Miało być „Dolce Vita”, a wyszedł „Bonnie i Clyde”.

• To naprawdę dobra wiadomość. Kultowy show Jana Pospieszalskiego, zatytułowany kłamliwie „Warto rozmawiać”, zostanie przeniesiony z Dwójki do Jedynki. Jedynka ma większy zasięg, przez co większą potencjalnie widownię. Fajnie. Tym samym programu Janka będzie mogło nie oglądać więcej widzów.

• I znowu ranking i znów niebagatelne emocje. Bo o ile w rankingu najładniejszych czy najmądrzejszych gwiazd show-biznesu prawie każdy ma szanse, to w przypadku tej kategorii trzeba mieć specjalne kwalifikacje. Ranking największych chamów branży rozrywkowej. Na trzecim, po ciężkiej walce o podium, Doda. Na drugim niejaki Tede, raper wagi ciężkiej. Na jedynce gangsta hiphopowiec Peja. Jak to pisał Sienkiewicz, „potykali się wedle prawa i obyczaju“. Wygrał najlepszy.

• W periodyku „Twoje Imperium” aktor i deweloper Michał Milowicz wypełnia kwestionariusz osobowy. Na pytanie: „Stan mojego umysłu określiłbym jako...”, odpowiada: „Zagubiony w terenie”. Nie będziemy złośliwi. Po prostu napiszemy, że dzięki takim ludziom autor tej rubryki ma fajną i wesołą pracę.

• Niestety, nam się prawie nigdy nie udaje. Nam Polakom. Albo zostajemy „moralnymi zwycięzcami”, albo zajmujemy „doskonałe czwarte miejsce”. I tak jest tym razem. Już cieszyliśmy się z roli Daniela Olbrychskiego obok Angeliny Jolie w szpiegowskim thrillerze „Salt”, a tu taka niespodzianka. Doskonale mówiący po rosyjsku Olbrychski zostaje zdubbingowany przez dziwnie mówiącego po rosyjsku nie-Olbrychskiego. Zemścijmy się. Zróbmy film o Obamie, którego zagra Deląg.

• A propos Pawła Deląga. Brukowce wyśledziły – a nie od dziś wiadomo, że one wiedzą o wszystkim, co się wydarzyło, a i całą prawdę o tym, co się nie wydarzyło – że aktor stara się o rolę agenta Tomka w nowej produkcji TVN. Jesteśmy całym sercem za tym wyborem. Agent Tomek na koniec znika.

• Ta wiadomość to prawdziwy szok. Justyna M., lat 19, aktualna Miss Pabianic i Wicemiss Województwa Łódzkiego, prywatnie studentka medycyny, postanowiła wziąć swoją karierę w swoje ręce. Dosłownie. Podczas zajęć w prosektorium na uczelni wzięła do ręki fragment męskiej ręki nieżywej od jakiegoś czasu, po czym pozowała z nią do swawolnych zdjęć. Gdy rękoczyny miss trafiły do Internetu, szybko odezwali się fani Justyny z policji i prokuratury. Trwają poszukiwania rodziny ręki.

• Gdy tylko minister Radek Sikorski rzucił pomysł wyburzenia Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, w mediach rozpętała się burza. Głos zabrały wszelkie możliwe autorytety od historii, architektury i okupacji. W tym Jola Rutowicz, osoba wszechstronnie nieujarzmiona. Kategorycznie zabroniła zburzenia pałacu. Ma rację. Zburzmy Jolę Rutowicz.

 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj