Mea pulpa
Kto odbierze telefon?
Iza Miko, nasza największa gwiazda w kategorii gwiazd o dziwnych nazwiskach, robi bardzo szybką karierę w USA. Tak szybką, że nie nadążają za nią inni członkowie familii Miko. Mama Miko żaliła się niedawno prasie: „Pytałam ostatnio córkę, czy spędzi z nami Nowy Rok. Ale Iza nie potrafiła mi na to odpowiedzieć, tylko kazała dzwonić do agentki”. My zadzwoniliśmy do taty Miko, ale jego menedżer negocjował właśnie z menedżerem mamy Miko, kto podniesie słuchawkę.

• Ciekawie głos w obronie krajowej kinematografii zabrała aktorka Anna Dereszowska: „To było kuriozalne usłyszeć od recenzenta na festiwalu filmowym w Gdyni, że film się podobał, ale niestety to nie jest film dla recenzentów, więc on nie może napisać dobrej recenzji. Kurwa, kurwa, co to jest za kraj!?”. Nie będziemy recenzować tej wypowiedzi, bo nam się podobała, ale nie była dla nas.

Ryszard Kalisz to postać z pogranicza polityki i popkultury. Miły, jowialny, lukrowany, uwielbiany przez kobiety. I jak się okazuje, nie tylko dziś. Poseł Kalisz pochwalił się w minionym tygodniu, że w latach siedemdziesiątych często uprawiał seks w zaparkowanym maluchu, czyli Fiacie 126 p. Maksymalne obciążenie malucha wynosiło 320 kilo, miał 2 cylindry i był chłodzony powietrzem. W przeciwieństwie do posła Ryszarda.

• Te słowa zabrzmiały, co tu ukrywać, złowieszczo. „Chciałbym zrobić film o Lechu Wałęsie” – mówi Andrzej Wajda. Całe szczęście nikt nie chce napisać tego historycznego scenariusza, mimo że Mistrz podobno rozmawiał z najlepszymi. Żalił się, że jak wszyscy mu odmówili, to zostali tylko ci od seriali. No i ciężko mu idzie. „Tegośmy czekali od »Wesela« Wyspiańskiego. Tam zgubili złoty róg, a Wałęsa znalazł” – apeluje reżyser. Jak pamiętamy ze szkoły, „Wesele” ma kompozycję szopkową. W tym nasz bohater też by się znalazł.

• Oto wiadomość, którą przez cały długi jeden dzień żył cały kraj. Pies, a dokładnie suka Agnieszki Szulim, prezenterki programu „Kawa czy herbata”, ma depresję. Wcześniej prowadził program razem ze swoją panią i panem Radkiem Brzózką, a tu nagle bęc! – i gotowe załamanie psychiczne. „Chcemy do programu zaprosić psiego psychologa behawiorystę” – opowiada zatroskana opiekunka. To i tak dobrze. Mój pies po obejrzeniu „Kawy czy herbaty” popadł w mizantropię i zaczął czytać Schopenhauera.

• I znowu szokujące informacje z popularnego miesięcznika „Playboy”. Tym razem jednak edycji amerykańskiej. Piosenkarka Iwona Węgrowska, którą najczęściej można spotkać w macierzy bez odzieży, stwierdziła, że dostała propozycję od samego Hugh Hefnera. „Moje zdjęcia bardzo mu się podobały i chce zrobić taką edycję z czarnymi dziewczynami i naprawdę mi to zaproponował, naprawdę”. Aktualnie trwają negocjacje z artystką, której agenci starają się przypomnieć, że naprawdę nie jest czarną dziewczyną. Naprawdę.

Marek Kondrat przemawia rzadko, ale zawsze ku naprawie ojczyzny. Tak było i tym razem. „Ulga, jaką poczułem po utracie przez PiS władzy, trwa do dziś, razem z lękiem, że mogą wrocić”. Na tę wypowiedź błyskotliwie, jak zwykle, zareagował komentator „Faktu” Łukasz Warzecha, pisząc esej filozoficzny: „Kondrat, prymitywny wazeliniarz”. Przeczytaliśmy w całości. Jak na publicystę brukowca autor zna naprawdę sporo słów.

• Była gwiazda TVP2 albo TVP1 czy też Polsatu, już nie pamiętamy dokładnie, Monika Richardson robi, co może, by tylko zwrócić na siebie uwagę. Ostatnio znów zaskoczyła wszystkich. Dziennikarka pojawiła się na bankiecie w całkiem nowej fryzurze blond i to za cały jeden tysiąc złotych. Znamy inne koleżanki, które po dobrym noclegu u autora tej rubryki mają taka samą za darmo.

Anita Lipnicka wraca z nową płytą, tym razem jednak bez małżonka z importu. A jako że sprawdzoną metodą promocji własnej piosenki jest obrzydzenie piosenki nie własnej, koleżanka Lipnicka nie zwlekała długo z recenzjami swej koleżanki. Agnieszka Chylińska, jej zdaniem, jest pusta, fanatyczna, miałka, sprzedajna, bez twarzy, bez tożsamości, desperacka i, co najgorsze, prawdopodobnie wkrótce bardzo bogata. Ostatnim argumentem bezdyskusyjnie przekonała do swej twórczości wszystkich prawdziwych Polaków.

• Absolutnie znakomita pisarka Manuela Gretkowska szykuje się chyba do rozbratu z polityką. Dwa lata temu wydała na świat ruch polityczny zwany Partią Kobiet, a zwiastowała go hasłem „Polska jest kobietą”. Dziś zmieniła zdanie. „Polska już nie jest kobietą, lecz zapijaczonym nieudolnym facetem z depresją”– tak zaordynowała na II Zjeździe Krajowym. Nie wiemy, kogo miała na myśli, ale my też nie będziemy na niego głosować.

 

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj