Wojewódzki: "aktor" w różowej atmosferze PR-u
Wyższy poziom teatru
Media rozgrzewa świeżo odkryty talent aktorski showmana Kuby Wojewódzkiego, który ujawnił się w inaugurującym działalność Teatrze 6 piętro. Ale póki co to tylko PR, bo miejsca dla recenzentów nie było...
Kuba Wojewódzki w sztuce 'Zagraj to jeszcze raz, Sam'
Paweł Wodzyński/BEW

Kuba Wojewódzki w sztuce "Zagraj to jeszcze raz, Sam"

Dawno o teatrze nie było tak głośno poza teatrem. Najpierw lawinę medialnych komentarzy uruchomił goły tyłek Joanny Szczepkowskiej, pokazany na premierze „Persony. Ciała Simone” w Teatrze Dramatycznym. Teraz zaś media rozgrzewa świeżo odkryty talent aktorski telewizyjnego showmana Kuby Wojewódzkiego, który ujawnił się w inaugurującym działalność Teatru 6 piętro spektaklu „Zagraj to jeszcze raz, Sam” Woody’ego Allena.

A konkretniej – rozgrzewa fakt, że ów talent media muszą brać na wiarę, bowiem jego wartość znają głównie z opisów samego świeżego aktora oraz współtwórców spektaklu, w którym zadebiutował: Michała Żebrowskiego i reżysera Eugeniusza Korina.

Żebrowski zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową inaugurującą działalność swojego Teatru 6. piętro – hasło promocyjne: „wyższy poziom teatru” – po której w mediach ukazało się mnóstwo zapowiedzi „nowego miejsca na teatralnej mapie Warszawy”, wywiadów w stylu „jak aktor walczył o swój teatr”, i rozmów z Wojewódzkim pt. „jak odnalazł się w nowej dla siebie roli aktora”. Wszystko było pięknie do momentu, w którym dziennikarze zapytali o zaproszenia lub wejściówki na premierę, by móc zweryfikować i ocenić opowieści twórców.

Wtedy się okazało, że w teatrze Michała Żebrowskiego dziennikarze zostali obsadzeni w rolach piarowców. Zagrali świetnie, a teraz dziękujemy i do zobaczenia przy okazji następnej premiery. Zaproszeń i wejściówek się nie przewiduje, a bilety zostały wyprzedane na dwa miesiące do przodu. „Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść” – pisał rozgoryczony recenzent teatralny „Rzeczpospolitej” Jacek Cieślak.

Argumenty, że dzieło sztuki powinno podlegać ocenie, że rolą mediów nie jest piar, ale rzetelna informacja, że sala teatralna w PKiN-ie wyremontowana została za publiczne pieniądze (z ratusza), więc publiczne media powinny mieć prawo oceny, na co właściwie zostały wydane – nie robią na Żebrowskim wrażenia. Produkcje aktora, który studiował także zarządzanie, dawno bowiem przeniosły się z dziedziny sztuki do wesołej krainy rozrywki. Zrealizowane wcześniej wspólnie z Eugeniuszem Korinem spektakle: „Samotny Zachód” Martina McDonagha, „Fredro dla dorosłych mężów i żon” według Aleksandra Fredry i „Ucho van Gogha” Freda Apkego grane są w teatrach komercyjnych i publicznym Teatrze Komedia. Łączy je bawarskie poczucie humoru, serialowa obsada i sitcomowe aktorstwo.

Do najnowszej premiery zaprosił aktorów związanych z produkcjami ITI i TVN: gwiazdę seriali Małgorzatę Sochę, komedii romantycznych – Annę Cieślak i showmana – Kubę Wojewódzkiego. Na premierę – celebrytów. Partnerem teatru został hotel Marriott – widzowie teatralni taniej zapłacą za nocleg w hotelu oraz posiłki w hotelowych restauracjach i barach.

Fachowe recenzje mogłyby tylko zepsuć atmosferę, różową jak wyświetlana na fasadzie PKiN-u reklamująca teatr „6”.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj