Mea pulpa
Powrót
Był taki czas, kiedy jej nazwisko i twarz znali wszyscy. Manuela Michalak, bohaterka pierwszej edycji programu „Big Brother”. Manuela triumfalnie wróciła na rynek, występując w teledysku wokalistki Edith, znanej z show „Droga do gwiazd”. Wielki powrót obydwu pań jest zapowiedzią tego, że zaraz, jak tylko o nich zapomnimy, one znowu wrócą.

• To już prawdziwa pisarska epidemia. Do wydania swej książki szykuje się wokalista Krzysztof Kasa Kasowski. Dzieło na szczęście nie będzie biografią, tylko fikcją literacką. Czyli będzie opisywało sukcesy artysty.

• Oto kolejny przykład niespełnionego literata. Mateusz Damięcki, znany aktor, słynny podróżnik i bardzo słynny rozwodnik, też próbuje wejść na pisarski Olimp. Mateusz napisał książkę podróżniczą o tym, co robił pan Damięcki, gdy go nie było w domu. Znając czytelników, woleliby jednak wiedzieć, co robiła wtedy pani Damięcka.

• Ukazał się 17 krążek Michała Bajora zatytułowany „Od Piaf do Garou”. Jak przystało na artystę odpowiedzialnego za swoje słowa, na płycie znajdują się piosenki francuskie począwszy od Edith Piaf, a skończywszy na Garou. I to jest doskonały moment, aby żałować, że Neron nie był Francuzem.

• Nietypowe wydawnictwo zapowiada aktor Wojciech Mecwaldowski. Album zatytułowany „Macek.Kom” to zbiór jego zdjęć zrobionych telefonem komórkowym. A na nich takie postacie, jak Paweł Wilczak, Tomasz Kot, Magda Cielecka czy Alicja Bachleda-Curuś. Jakże inaczej brzmi dziś formuła – zachowajmy ich w swojej pamięci.

• Na rynku fonograficznym pojawiła się debiutancka płyta nowej formacji o nazwie Ludzie Mili, założonej przez Piotra Banacha, lidera niegdyś grupy Hey, a obecnie Indios Bravos. Całość brzmi jak połączenie Breakoutów, Dżemu i poezji śpiewanej. Jesteście ciekawi, gdzie dziś mógłby być zespół Hey? To bądźcie tak mili i posłuchajcie.

• Aktor młodego pokolenia pan Filip Bobek udzielił wywiadu, w którym udziela wywiadu, że nie lubi udzielać wywiadów i dlatego tego nie robi. Wywiad ten jest zapowiedzią kolejnych części wywiadu opowiadających o tym, dlaczego nie lubi ich udzielać.

• To wyznanie to prawdziwy szok, ale i niemała odwaga. Beata Kozidrak z zespołu Bajm poinformowała media, że w celu podkreślenia swej oryginalności często kupowała ubrania od prostytutek. I coś w tym jest. Jak jadę czasami trasą Warszawa–Katowice, to czuję się jak na koncercie.

• Jeszcze w tym roku pojawić się ma debiutancki album Michała Szpaka, enfant terrible pierwszej edycji programu „X Factor”. Wydawnictwo będzie nosiło tytuł „XI”, a zapowiada je piosenka „Po niebo”. Michał miał być krajową wersją Prince’a, niestety, na razie zatrzymał się na etapie szambelana.

• Nie brakuje opinii, że nagrody typu Telekamera czy Wiktor trafiają do gwiazd przewidywalnych, bezpiecznych i nudnych. Nie należy się dziwić, że telewizja TV 4 proponuje plebiscyt o nazwie Niegrzeczni. Na stronie www.niegrzeczni.tv można wymierzyć klapsa dziwakom z mediów. Czyli jest dokładnie tak jak w show-biznesie. Tam często bez zgody na klapsa nie ma zgody na sukces.

• I znowu literatura piękna. Jakoś przegapiliśmy premierę książki Zbyszka Wodeckiego zatytułowanej pięknie „Pszczoła, Bach i skrzypce”. Jak mawiał Stephen King: „Straszny tytuł jest czasem lepszy od strasznej książki”.

• Oto największy hit minionych tygodni pod hasłem but, humor i ojczyzna. Na premierze reanimacji podobno kultowego obuwia PRL o nazwie Relax pojawili się Tomasz Karolak, Małgorzata Niemen, Beata Tadla i Beata Sadowska. Z wielu obciachów postpeerelowskich to ja już wolę puszczanie w skarpetkach.

• Nareszcie jest film fabularny o supergrupie Bayer Full. Obraz nosi tytuł „Miliard szczęśliwych ludzi” i opowiada o próbie podbicia przez zespół chińskiego rynku muzycznego. Zespół sprzedał tam blisko 67 mln płyt, więc tych szczęśliwych jest już trochę mniej.

• Ukazała się płyta supergrupy Big Cyc zatytułowana „Zadzwońcie po milicję”. Wydawnictwo przynosi bigcycowe wersje nagrań takich grup, jak Miki Mausoleum, Brzytwa Ojca, Współczynnik Inteligencji, Karcer czy Cela nr 3. Wszystkie podobno znane i gdyby nie stan wojenny byłyby znane jeszcze bardziej. Mamy więc kolejny dowód, że 13 grudnia miał i swoje plusy.

• Rewolucyjne zmiany czekają szalony program poranny zatytułowany „Pytanie na śniadanie”. Będzie nowe studio, nowe logo, nowy sygnał, nowa oprawa. Co od razu podniesie oglądalność. A potem wejdą starzy prowadzący. I będzie jak dotąd.

Magda Mielcarz, Polka znana z tego, że nie wygląda jak Polka, a jej mąż nie wygląda jak polski mąż, zaprezentowała swój debiutancki singiel oraz teledysk. Teledysk ogląda się z przyjemnością. Zastanawiające jest jednak, dlaczego większość polskich wokalistek kręci klipy na pustyni. Może dlatego, że bardzo spragniony człowiek jest w stanie łyknąć wszystko.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj