Mea pulpa
Wydarzenie
To będzie wydarzenie muzyczne, historyczne i kosmiczne. Na najbliższym festiwalu Open’er wystąpi sam Krzysztof Penderecki. To znaczy poprowadzi orkiestrę kameralną AUKSO, a usłyszymy kompozycje zarówno dyrygenta, jak i gitarzysty grupy Radiohead Jonny’ego Greenwooda. Penderecki na koncercie pomiędzy Nosowską a Public Enemy. Wybierając się w tym roku do Gdyni, można zajechać znacznie dalej...

• Wydawnictwo Wielka Litera wydało „Dzienniki” Jerzego Pilcha. Pilch w niektórych kręgach ma opinię Keitha Richardsa krajowej literatury, co podobno najlepiej ilustruje stan jego zdrowia. Ze stanem ducha jest o wiele lepiej. Przykład? Proszę bardzo. „Lubię kiboli. Lubię zadymy na stadionach. Petardy rzucane na murawę...”. Chcesz się czytelniku literacko przygotować do Euro, to poczytaj dalej.

• Skoro już jesteśmy przy wielkiej literaturze. Iza Bartosz, na co dzień redaktor naczelna co jakiś czas wychodzącego pisma „Gala”, napisała książkę o Katarzynie W., znanej jako matka Madzi z Sosnowca. Dzieło zatytułowane „Wybaczcie mi” stało się tak wielkim hitem, że nie można go nigdzie kupić z powodu, że nikt nie chce go sprzedawać.

• Coraz większą zagadką staje się wokalistka Pati Sokół, domniemana nowa narzeczona Adama Nergala Darskiego. Okazało się, że pani ta obok świetlanej przyszłości ma także świetlaną przeszłość w postaci małżonka oraz dwojga dzieci i psa. Tyle rodziny naraz. Adam to ma diabelne szczęście.

• Przeprowadzono powszechne badania rozpoznawalności prowadzących programy informacyjne. Nikogo nie zaskoczył fakt, że ranking wygrał Kamil Durczok. Na kolejnych miejscach Maciej Orłoś i Piotr Kraśko. Dziwi niska pozycja Krzysztofa Ziemca. Prezenter dał z siebie wszystko, od Drogi Krzyżowej po breloczek z informacją, że Krzysztof nie wstydzi się Jezusa. Okazało się, że widzom to, podobnie jak wspomniany breloczek, raczej wisi.

• To dobra wiadomość dla polskiego aktorstwa, nie wiem, czy dobra dla polskiej reżyserii filmowej. Cezary Pazura, człowiek wiecznie niewykorzystany na miarę swego potencjału, będzie miał syna. Syn będzie miał na imię Antoni. Cezary, dotychczasowy twórca samych córek, wraca do formy. Słowo sukces jest w końcu rodzaju męskiego. Porażka jest kobietą.

• Już wkrótce ruszają castingi do kolejnej edycji programu „Mam talent!”. Niestety, w doborowym składzie widowiskowego show szykują się zmiany. Ze swego udziału chce zrezygnować Szymon Hołownia, obok Marcina Prokopa współprowadzący program. Jak donoszą media, TVN chce zapłacić Szymonowi 15 tys. za odcinek, by został. Moim skromnym zdaniem, tyle się oferuje komuś, jak się chce, żeby odszedł.

• Oto płyta, którą warto mieć bez względu na to, kto gra w środku. Lada dzień ukaże się kolejna składanka zatytułowana „Nastaw się na chillout vol 7”, sygnowana przez radio Chilli Zet. Muzyka jak muzyka, ale ważna jest okładka. Zdobią ją zdjęcia Magdy Mielcarz autorstwa redaktora naczelnego Zetki Rafała Olejniczaka. Pyszne i smakowite. Niestety, z niektórymi płytami jest jak z kobietami. Czasem ciężko je wyłączyć.

• Nie jest to, co prawda, tryumfalny powrót, ale zawsze to coś. Legendarna wokalistka (a co!) Edyta Bartosiewicz napisała słowa i wystąpiła w tak zwanych chórkach w nowym utworze braci Cugowskich „Nad przepaścią”. Największym atutem tego utworu jest to, że zanim Edyta nagra znów cokolwiek, nikt nie będzie o nim pamiętał.

• Dosyć głośnym echem odbiła się ostatnio afera związana z uporczywym nękaniem Kasi Tusk, pierwszej córki Rzeczpospolitej i Donalda Tuska. Otóż Kasię za pomocą wszystkich możliwych wynalazków technicznych nękał tajemniczy wielbiciel. Po interwencji policji okazało się, że to mocno dojrzały już syn mocno znanego kompozytora. Teraz swoje miłosne kompozycje tworzy dla jeszcze mniejszej widowni.

• To, że Andrzej Stasiuk jedną ze swoich owiec nazwał Smoleńsk, wiedzieliśmy od jakiegoś czasu. Ale teraz do barwnego obrazu pisarza dołączył jeszcze jeden element. Planuje on otworzenie u siebie Plenerowego Muzeum Rzeźby Sakralnej, w którym wystawi plastikowe figury Maryi i papieża oraz innych świętych. Słowa Polak katolik wreszcie się uśmiechnęły i wyemigrowały z Krakowskiego Przedmieścia.

• Ostatnio było o niej cicho, ale wróciła. Iza Miko, nasz człowiek w Los Angeles. Tym razem za pośrednictwem Internetu Iza nauczała, jak za pomocą owoców oraz wódki radzić sobie w domowym spa. Następnym krokiem było przekonywanie, że ślina psa doskonale wpływa na gładkość skóry. Potem demonstrowanie tej teorii. I rzeczywiście to działa. Pies jakiś taki od razu inny.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj