Polski realizm magiczny ma nowych autorów
Uprawa wyobrażonych roślin
2015 r. obfituje w literackie odkrycia: Weronika Murek, Dominika Słowik, Maciej Płaza i Jakub Małecki. Tych czworo młodych autorów wiele łączy: wybierają raczej wieś niż miasto, raczej zanurzony w przeszłości realizm magiczny niż portret pokolenia.
Weronika Murek
Anna Mika

Weronika Murek

Weronika Murek, 25-letnia prawniczka, pojawiła się jak meteoryt. Najpierw w życiu literackim – zbiór opowiadań „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” to był jeden z głośniejszych debiutów tej wiosny. Potem w teatralnym – została laureatką Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej za sztukę „Feinweinblein”. Niemal równocześnie ukazała się debiutancka książka „Atlas: Doppelganger” innej 20-latki, Dominiki Słowik. Teraz zaś wyszedł „Dygot” Jakuba Małeckiego, autora do tej pory kojarzonego ze światem fantastyki, i „Skoruń” – debiut Macieja Płazy. Zamiast tworzyć realistyczne portrety współczesności, słoików, pracowników korporacji i agencji reklamowych, piszą o wsi i prowincji, sięgają do zapomnianego, regionalnego języka albo tworzą własny, który tylko brzmi jak wiejska gwara.

Lekarstwo na śmierć

„O tym, że nie żyje, dowiedziała się jako ostatnia. Czasami tak bywa” – tak rozpoczyna się debiutancki zbiór opowiadań Murek. W tym świecie nie wiadomo, kto jest żywy, kto martwy, te opowiadania rozkwitają jak egzotyczne rośliny w nieprzewidywalnym kierunku i kształcie. W brawurowym otwierającym tom opowiadaniu „W tył, w dół, w lewo” bohaterka zmarła, ale nadal chodzi wśród żywych. „Jak pani nie wstyd? Pani przecież nie żyje” – dziwi się jedna z postaci. Bohaterka chodzi, ogląda swoje mieszkanie, przegląda rzeczy, jedzie autobusem i wszędzie wywołuje konsternację i zniecierpliwienie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj