Dobra wiadomość jest taka, że lubimy czytać. Ponad 33 tysiące osób (dokładnie 33329) zagłosowało w plebiscycie na najlepsze książki roku serwisu Lubimyczytać.pl. To naprawdę dużo.
Wyniki są ciekawe, bo oprócz oczywistych superbestsellerów takich jak „Dziewczyna z pociągu” wygrały książki mniej oczywiste. Na przykład w kategorii literatura faktu – „1945” Magdaleny Grzebałkowskiej. A w kategorii romans też wcale nie wygrał Grey (co dobrze świadczy o czytelnikach).
Na liście znalazło się 190 tytułów, które zyskały najwyższe oceny czytelników. I choćby w literaturze faktu jest ciekawie: dużo osób głosowało na „Wilki” Adama Wajraka, na „13 pięter” Filipa Springera.
Zaskakujący wynik padł w kategorii literatura piękna, gdzie najwięcej głosów uzyskał „Najgorszy człowiek na świecie” Małgorzaty Halber. To pokazuje przede wszystkim, jak szeroki odbiór mają książki o uzależnieniach (można by nawet stworzyć osobną podkategorię).
Nie zaskoczy za to chyba nikogo, że mistrzem horroru jest Stephen King – był, jest i będzie. Taki konkurs ma jeszcze jedna zaletę – może zachęcać do sięgania po tytuły, które cenią inni: warto z tej listy wybrać sobie lektury na wiosnę: Leonid Cypkin?