1. Manu Larcenet, Codzienna walka, Wydawnictwo Komiksowe.
Jeden z najlepszych frankofońskich komiksów obyczajowych ostatniego 20-lecia. Prywatna historia płynnie łączy się tu z wielowątkową opowieścią o polityczno-społecznych problemach współczesnej Francji.
2. Riad Sattouf, Arab przyszłości, Kultura Gniewu.
Niepoprawny politycznie, autobiograficzny komiks o dzieciństwie rozdartym między Europą a krajami arabskimi. Drapieżny humor rodem z „Charlie Hebdo”.
3. Tom Gauld, Mooncop, Wydawnictwo Komiksowe.
Księżyc jako metafora wewnętrznej pustki i wyobcowania, doskonale wyrażona dzięki skrajnie minimalistycznym rysunkom. I to brytyjskie poczucie humoru.
4. Daniel Clowes, Patience, Kultura Gniewu.
Klasyk komiksu niezależnego po raz kolejny snuje opowieść o amerykańskich loserach i dziwakach. Tym razem jeszcze funduje im podróże w czasie, co niezwykle cieszy oko czytelnika.
5. Emily Carroll, Przez las, Entliczek.
Autorka w jednym tomie zebrała 5 doskonałych opowieści grozy. Będziemy bać się nie tylko dzięki klimatycznym rysunkom i kolorom, ale przede wszystkim dlatego, że Carroll potrafi z wielkim wyczuciem opowiadać obrazem, zręcznie stopniując napięcie.
6. Joan Cornellà, Zonzo, Timof Comics.
„Zonzo” nie należy czytać przy śniadaniu ani brać ze sobą na relaksujące wakacje. Okrutny surrealizm i obrzydliwe przygody bohaterów nie wszystkim będą się podobać.