Recenzja filmu: "Papryka, sex i rock’n’roll", reż. Gergely Fonyó

Papryka, sex i rock’n’roll
Komedia o miłościach, balangach i dojrzewaniu młodych ludzi, wyrażających niechęć wobec socrealizmu

W krajach byłego demoludu zapanowała moda na musicale o bitnikach, którzy w latach 50. i 60. ubiegłego wieku śpiewem i tańcem protestowali przeciwko ograniczeniom wolności. Rosjanie mają swoich „Bikiniarzy” Walerija Todorowskiego – kapitalny portret wyimaginowanego buntu nastolatków kochających Elvisa Presleya. Węgrzy „Paprykę, sex i rock’n’roll” Gergely Fonyó.

Jest to równie przebojowa, ale o wiele bardziej trzymająca się realiów historycznych, komedia o miłościach, balangach i dojrzewaniu młodych ludzi, wyrażających niechęć wobec socrealizmu pasją do amerykańskiej muzyki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną