Recenzja filmu: „Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski

Antywodzirej
Świetnie opowiedziana historia o upartym człowieku, który zmienił nie tylko Polskę i Polaków, ale i świat.
„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski
Łukasz Palkowski/Next Film/materiały prasowe

„Bogowie”, reż. Łukasz Palkowski

Świetnie opowiedziana historia o upartym człowieku, który zmienił nie tylko Polskę i Polaków, ale i świat. W nagrodzonej Złotymi Lwami w Gdyni filmowej biografii Zbigniewa Religi „Bogowie” najbardziej zaskakuje odwaga mówienia o sprawach życia i śmierci lekko i ironicznie. Kapitalnie sprawdził się pomysł spojrzenia na kraj sparaliżowany stanem wojennym oczami powracającego z Ameryki kardiochirurga, który musi się zmierzyć z całą ówczesną niemocą, brzydotą, koszmarem zaściankowej mentalności zastygniętej i ściśniętej esbecko-partyjno-kościelnym gorsetem. Ten skansen ujawniający się w „Bogach” zarówno w bojaźliwym podejściu starszych lekarzy do transplantacji, wszechobecnej tandecie, wiecznej prowizorce, jak i w traktowaniu ludzkiego serca jako relikwii przez pacjentów – dziś już śmieszy. Lecz na swój sposób również wzrusza. Od tamtej epoki dzielą nas lata świetlne, a zasługą reżysera jest to, że, opisując ją, umiejętnie ten dystans ogrywa, nawet mitologizuje.

 

Bogowie, reż. Łukasz Palkowski, prod. Polska, 112 min

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną