Głębszy ogląd życia dla najmłodszych

Recenzja książki: Michael Ende, "Szkoła czarów i inne opowieści"
Porządna książka "z krwi i kości", i to nie tylko dlatego, że w pięknej, grubej okładce z płóciennym grzbietem i na dobrej jakości papierze.
Wydawnictwo Znak/materiały prasowe

Pośród książek dla młodszych czytelników, jakie pojawiają się na naszym rynku, coraz więcej jest pozycji poważnych. Dzieci, jak wiadomo, nie tylko potrzebują, żeby do nich puszczać oko czy zabawiać je wesołymi historiami, a coraz bardziej oczekują rozmowy o sprawach najważniejszych.

"Szkoła czarów" Endego (najbardziej znany z "Niekończącej się historii") to porządna książka "z krwi i kości", i  to nie tylko dlatego, że w pięknej, grubej okładce z płóciennym grzbietem i na dobrej jakości papierze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną