Recenzja książki: Adam Zagajewski, "Lekka przesada"

Myśli (nie)uczesane
Poeta snuje rozważania o Lwowie, choć tym razem przygląda się przede wszystkim losom wygnańców.
materiały prasowe

Zagajewski dawno już zrezygnował z nowofalowej doraźności i służenia literackim pragmatykom. Nie znaczy to, że rzeczywistość przestała go interesować, choć można mówić o wyraźnym przesunięciu akcentów w jej opisie. Niektóre z poglądów poety na literaturę i świat (np. wyraźny podział na kulturę wysoką i niską) wydawać się mogą staromodne, ale nigdy nie są oderwane od teraźniejszości ani narzucane czytelnikowi. Ci, którzy widzą w autorze „Jechać do Lwowa” poetę zamkniętego w wieży z kości słoniowej lub jedynie estetę, powinni sięgnąć po jego najnowszy esej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną