Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Fragment książki: „Szpakowska. Outsiderka”

materiały prasowe
Wychowałam się w domu, w którym były same kobiety. Było ich aż cztery: od zawsze mieszkałam z matką i jej matką, a kiedy miałam piętnaście lat, zamieszkały z nami jeszcze matka mego ojca i jego siostra.

I.K. Kwestionariusz Prousta rozwiązuje nam problem pierwszego pytania.

– Ale na pytania, które wymagają autocharakterystyki, nie potrafię odpowiedzieć. Ani na pytanie o główną cechę mojego charakteru, ani o cechę, jakiej szukam u mężczyzny czy u kobiety. Ani o to, jaki kolor lubię najbardziej. Ostatni raz na ten rodzaj pytań odpowiadałam w liceum. A poza tym nie wybieram ludzi ze względu na określone cechy. Na pewno od każdego, łącznie z sobą, przede wszystkim oczekuję inteligencji, ale dalej już za każdym razem jest inaczej.

I.K. Czyli na pierwsze trzy pytania kwestionariusza odpowiedź jest taka sama. „Moja główna cecha” – inteligencja. „Cecha, której wymagam od kobiety” – inteligencja. „Cecha, której wymagam od mężczyzny” – inteligencja.

A.Ch. „Moje ulubione zajęcie” – rozwiązywanie krzyżówek?

– Tak, ale przede wszystkim czytanie kryminałów. Nieodmienne. Na to tracę strasznie dużo czasu.

I.K. Kiedy pani to robi?

– Nieustannie. Jestem czytelniczka perypatetyczka, czytam podczas spacerów. Wakacje nad morzem i w górach spędzam na ogół chodząc, a jak chodzę, to czytam.

Co najbardziej cenię u przyjaciół poza inteligencją? To strasznie trudno powiedzieć, jeśli mam odpowiadać serio. Bo niewątpliwie to, że mogę na nich liczyć. Ale przyjaźń, tak samo zresztą jak miłość, to coś, co wymaga pielęgnowania, wymaga wysiłku. W przyjaźni ten wysiłek powinien być symetryczny. Więc chyba u przyjaciół cenię rodzaj wzajemności.

I.K. Przyjaźni się pani raczej z kobietami czy z mężczyznami?

– Tak dużo przyjaźni nie mam. W jakimś sensie się powytracały.

Reklama