szukaj
Lektury rocznicowe

W obronie Wałęsy

To nie jest panegiryk, tylko kolejna próba pokazania postaci Lecha Wałęsy w różnych, bardzo ważnych dla jego osobistych losów, a później ważnych dla Polski momentach i odsłonach, które już niby znamy, wielokrotnie o nich czytaliśmy, ale zawsze coś nowego można odkryć. Zwłaszcza że autorzy tej ni to biografii, ni to albumu (bardzo ciekawe zdjęcia) mają dar opowiadania i umiejętność czerpania z różnorodnych przekazów i źródeł. Lech Wałęsa jawi się nam więc jako człowiek uwikłany w konteksty, w gry, w swój charakter, który ma też w sobie jakieś stałe drogowskazy i przekonania, i one wielokrotnie pozwalały mu znaleźć właściwą drogę i trafną politykę. I mimo wielu świadectw zebranych, a pokazujących Wałęsę „wodzowskiego”, pysznego i błądzącego, dominująca tonacja książki dla byłego przewodniczącego Solidarności i byłego prezydenta jest bezsprzecznie pozytywna.

Andrzej Brzeziecki, Krzysztof Burnetko, Jerzy Skoczylas, współpraca Witold Bereś, Wałęsa. Ludzie. Epoka, Edipresse, Warszawa 2005, s. 256

Wiesław Władyka
 
 
Przeczytaj fragment książki 


W obronie siebie

Mirosław Sośnicki, dawny działacz dawnego dolnośląskiego podziemia, nie pisze wspomnień z pola walki, nie heroizuje dawnych bojów. Bohater jego „Astrachowki”, lokalny przywódca podziemny, podejmuje pojedynek z porucznikiem SB, przysłanym do miasta dla rozpracowania opozycji. Nie jest to świat jednoznaczny, dobrzy mają chwile słabości, źli – szlachetne odruchy. Jego bohaterowie walczą o siebie, o swój osobisty sens istnienia. I roją o tytułowej „Astrachowce” – rzekomym szachowym zwyczaju, w myśl którego arcymistrzowie po turnieju część wygranej potajemnie przekazują swoim przeciwnikom, aby, gdy im się powinie noga, też nie zostali bez pomocy.

Mirosław Sośnicki, Astrachowka, wydawnictwo MTM, Jugowice 2005, s. 245

Agnieszka Celeda


W obronie Solidarności

To kolejna interesująca książka Jana Skórzyńskiego, historyka i dziennikarza, którego pasjonują dzieje ostatnich kilkudziesięciu lat, a już zwłaszcza poznawanie procesu – po stronie władzy i przede wszystkim Solidarności – dochodzenia do 1989 r. i do Okrągłego Stołu. Także w tym zbiorze wcześniej publikowanych tekstów autor pokazuje, jak można umiejętnie łączyć standardy naukowe historyka i zręczność dziennikarską. Poza tym przy wszystkich emocjach, jakie niosą Jana Skórzyńskiego, rzetelnie i z dystansem pokazuje on wielotorową drogę Solidarności do wolności oraz równoległą drogę władzy. Jest to obraz podejmujący zasadniczą polemikę z „czarną legendą” tamtych lat i działań.

Jan Skórzyński, Od Solidarności do wolności, Wydawnictwo Trio, Warszawa 2005, s. 360 

Wiesław Władyka

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj