Fragment książki "W kuchni babci i wnuczki"

  
Książki kucharskie zaliczane są do tzw. literatury użytecznej. Często jednak czytelnicy biorą je do ręki nie po to, aby szukać pomysłów co i jak gotować, lecz dla... relaksu. Jest tak zwłaszcza w przypadku starych książek, w których szuka się atmosfery minionych czasów, wiedzy o dawnych obyczajach, czego na próżno szukać w uczonych historycznych dziełach. Wiadomo wprawdzie, że nie wszystkie przepisy zawarte w starych kucharskich książkach były dokładnie stosowane, że nie wszyscy jadali właśnie tak i właśnie to, o czym się pisze, znaleźć jednak możemy tam obraz pewnych wzorców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną