Fragment książki "Doskonały smak Orientu"

 
W Kantonie, zwanym po chińsku Guangzhou, spacerowaliśmy w kilkuosobowej grupie. Nowoczesne centrum miasta jest zupełnie nieciekawe. Szare betonowe blokowiska mieszkalno-biznesowe przytłaczają zagranicznych przechodniów swoją brzydotą. Styl już niby odległy od dawnego komunizmu, ale brak jasnych kolorów i pewnej architektonicznej radości znanej w Europie sprawia, że nawet krótka wizyta wydaje się zbyt długa. Tak jakby monotonię szarych mundurków, noszonych przez ludzi w epoce Mao, zastąpiono monotonią szarych budynków.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną