Poczuć historię
Oczekujesz, że dowiesz się czegoś od Krall o jej własnej biografii? Może być zawiedziony.

"Reporterka” to osobliwy wywiad-rzeka z Hanną Krall, skompilowany z dziesiątków wywiadów, jakich Krall udzieliła w prasie, telewizji czy na czatach internetowych. Z rozmaitych wypowiedzi na przestrzeni lat wyłania się obraz reporterki i pisarki, która przeszła długą drogę, by znaleźć swoją własną metodę i styl, ale która też, dzięki wrażliwości na drugiego człowieka, potrafiła usłyszeć zadziwiające historie wyłaniające się z pozornie nieistotnych detali.

W wywiadach Krall opowiada o zawodowych początkach w „Życiu Warszawy”, o latach spędzonych w „Polityce” i o lewicowych złudzeniach, których kres nastąpił wraz z wybuchem stanu wojennego. A także o uczniach, których już w nowym ustroju wychowała w „Gazecie Wyborczej”. Ważni są też ludzie, którzy wpłynęli na jej sposób patrzenia na świat. Jest więc między innymi Krzysztof Kieślowski, który nierzadko wykorzystywał w filmach jej reportaże, czy Marian Brandys, nauczyciel akademicki, z którym notorycznie się nie zgadzała, żeby po latach przyznać mu rację. Osobną część wywiadu-rzeki stanowi jej współpraca z Markiem Edelmanem przy pisaniu „Zdążyć przed Panem Bogiem – praca przy tej książce ostatecznie wyklarowała jej styl.

Na często powtarzające się pytania o dobór bohaterów oraz ich opowieści reporterka daje niezmiennie tę samą odpowiedź: jej „organizm” musi poczuć historię, musi być nią zaciekawiony, a ciekawość potrafią wzbudzić drobne szczegóły – futro zakupione w czasie wojny, kolor krzesła, na którym w piwnicy siedziała czyjaś babka. Nie ufa gładkim narracjom, bez pęknięć i luk, bo według niej białe plamy znacznie więcej mówią o rzeczywistości niż wymyślone uzupełnienia niewiedzy czy niepamięci.

Czytelnik, który oczekuje, że dowie się czegoś od Hanny Krall na temat jej własnej biografii, może być zawiedziony. Reporterka skromnie stwierdza, że jej życie jest na niby i dlatego zajmuje się opisywaniem cudzego, prawdziwszego. Autor kompilacji niewątpliwie wykonał mrówczą robotę, przekopując się i selekcjonując dziesiątki wypowiedzi reporterki, by stworzyć z nich jednolity tekst. W efektach tej pracy widać jakby mimochodem, że w żadnym z wykorzystanych przez niego wywiadów nikt nie zapytał jej o jakiś szczegół, taki jak te, którymi wyważała drzwi do wspomnień swoich bohaterów.
 

Jacek Antczak, Reporterka. Rozmowy z Hanną Krall, Wydawnictwo Rosner&Wspólnicy, Warszawa 2007, s. 168
 

   Przeczytaj fragment książki 

   Kup książkę w merlin.pl

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj