szukaj
W atmosferze wczesnego chrześcijaństwa
O wstrzemięźliwości płciowej w praktyce.

Wczesne chrześcijaństwo, nazywane też okresem patrystycznym, obejmujące okres od narodzin tej religii do co najmniej V wieku, fascynuje z wielu powodów. Po pierwsze, dlatego, że narodziny oryginalnej myśli chrześcijańskiej łączą się tu z entuzjazmem nowego życia religijnego. Po drugie, z powodu wielkiej rozmaitości idei, postaw religijnych i stylów przeżywania nowej religii. Mamy tu przecież do czynienia z pierwszymi literackimi obrońcami tej religii, ale także z wielkimi erudytami i filozofami; obserwujemy pierwszych męczenników oddających życie za swoją wiarę, ale także tych, którzy symbolicznie umarli dla świata, oddając się surowej ascezie czy to indywidualnej, czy wspólnotowej. Śledzimy także pierwsze święte pisma, komentarze do nich, jak również kształtowanie się kanonu tekstów rodzącej się religii - a to wszystko w kilku środowiskach językowych i kulturowych Śródziemnomorza. Widzimy wreszcie jak ta żywa religia z prześladowanego kultu staje się wyznaniem tolerowanym przez państwo, aby następnie awansować do rangi ideowej podpory przekształcającego się imperium. W późniejszych epokach początkowy okres chrześcijaństwa będzie wciąż źródłem inspiracji lub nostalgii tak dla reformatorów, jak  i heretyków - zwolenników głębiej przeżywanej religii.

Właśnie tym wiekom w dziejach chrystianizmu poświęcił swoje studium Peter Brown, irlandzki badacz wczesnego chrześcijaństwa i późnego antyku, znany już w Polsce m.in. z biografii św. Augustyna. W omawianej książce autor zajmuje się przede wszystkim teorią i praktyką abstynencji seksualnej w rodzącym się chrześcijaństwie, lecz często rozważania na ten temat stanowią zaledwie pretekst do ukazania szerszej perspektywy społecznej i intelektualnej rozwijającej się nowej religii uniwersalnej. Według Browna chrześcijańskie wyrzeczenie się aktywności seksualnej było spowodowane nie tyle chęcią powstrzymania prokreacji, odrzuceniem prymitywnej formy satysfakcji cielesnej czy próbą poddania ciała jak największej kontroli. Bardziej chodziło o poszerzenie „horyzontu ludzkiej wolności", wyjście poza materialność i cielesność, zaznaczenie duchowego aspektu kondycji człowieka czy - w perspektywie chronologicznej - przybliżenie się do końca czasów.

Irlandzki autor rozpatruje chrześcijańską ideę i praktykę wstrzemięźliwości płciowej w dwóch opozycjach. Pierwsza przeciwstawia ją dyscyplinie seksualnej praktykowanej w antycznych miastach, dla której nadrzędnym uzasadnieniem był ład lokalnej wspólnoty, druga natomiast ukazuje napięcie wewnątrz samego chrześcijaństwa. Chodzi tu mianowicie o granice kompromisu nowej religii ze starym światem i jego społeczeństwem, mówiąc innymi słowy, chodzi o to, czy osoby pozostające w związkach małżeńskich mogą uczestniczyć w nowej gminie religijnej. To zróżnicowanie na celibataruszy i małżonków, dopuszczone już przez św. Pawła, do dziś stanowi przecież przedmiot dyskusji i kontrowersji.

Oprócz rzetelnego (potwierdzonego źródłami i literaturą przedmiotu) przedstawienia ówczesnych poglądów, praktyk i postaw, Peterowi Brownowi chodziło o coś jeszcze. „Jeśli moja książką - pisze - przywróci bodaj w niewielkim stopniu coś z atmosfery niepokojącej dziwności, która spowijała główne problemy i troski mężczyzn i kobiet pierwszych pięciu stuleci - uznam, że osiągnąłem zamierzony w niej cel" (s. 15). W przekonaniu piszącego te słowa irlandzki badacz podołał temu zadaniu w stopniu wysoce zadowalającym.
 

Peter Brown, Ciało i społeczeństwo. Mężczyźni, kobiety i abstynencja seksualna we wczesnym chrześcijaństwie, przekł. I. Kania, wyd. Homini, Kraków 2006, 518 s.
 

   
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj