Gorsza siostra
Im krócej, tym lepiej.

Braterstwo to coś, co łączy, nie dzieli, lecz tylko mężczyzn. Dla kobiet chcących pozostać lub zwyczajnie czuć się siostrami, przyjaciółkami, bliskimi znajomymi jest to nie do powtórzenia. Nie mamy nawet w języku polskim odpowiedniego słowa – „siostrzaństwo” to wciąż śmieszący neologizm. Tymczasem w zbiorze opowiadań „Siostro, siostro” Oksany Zabużko (ur. 1960), wybitnej ukraińskiej pisarki i filozofki, bycie siostrą jest co najmniej tak ważne jak bycie bratem.

Autorka powieści „Badania terenowe nad ukraińskim seksemstosuje w swej nowej książce sprawdzony uprzednio chwyt: wyłącznie kobiece spojrzenie. Kobiety, które od zarania dziejów nad niczym co wspólne (w rzeczywistości zaś męskie) nie panowały, postanawiają tę stratę powetować i dopisać własny rozdział do legendarnej historii świata. Pomysł, by zreinterpretować ludowe baśnie, nie należy do nowych, lecz atrakcyjny staje się wówczas, gdy autorka do tego co ogólne dodaje lokalne realia. Mamy tu zatem ukraińskie spiski i prześladowania, dysydentów i niepokornych intelektualistów, zakazaną kulturę oraz dokładnie odtworzony proces, w którym zmienia się ona w jedyny w kraju byłego bloku wschodniego przyczółek prawdy.

Najlepsze w tym zbiorze opowiadanie jest zarazem najkrótsze i jawnie autobiograficzne (a nosi po prostu tytuł „Autobiografia”). Mam nieodmienne wrażenie, że Zabużko, podobnie jak chorwacka pisarka Dubravka Ugrešić, najlepsza jest wtedy, gdy do konstruowania fikcji używa własnego życia – środkowoeuropejskiej intelektualistki, przeżywającej kompleks narodowej gorszości w konfrontacji z zuchwałym Zachodem.
 

Oksana Zabużko, Siostro, siostro, przeł. Katarzyna Kotyńska, Dawid Mońko. Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2007, s. 297
 

   

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj