szukaj
Alchemik kultury
Literatura wielowymiarowa.

Straszliwe, nieustanne napięcie jest jedyną rzeczą godną człowieka. Niegodny umysł będzie traktował to jako walkę z wiatrakami. Żałosna jest zgoda na śmiertelność. Żałosne także dopuszczenie, by bogowie nas chłostali, i modlitwy do ich potęgi. Nie są żałosne próby wydarcia im ich nieśmiertelności, właśnie dlatego, że są skazane na niepowodzenie” – pisze Elias Canetti w swym diariuszu z lat 1973–85.

Jego sposobem na nieśmiertelność stała się literatura. „Masa i władza” czy „Auto da fe” są trwałą częścią kultury, a literacka Nagroda Nobla z 1981 r. formalnie potwierdza rangę dzieła Canettiego. Nie to jednak jest istotne dla pisarza, nie chodzi mu o pomniki, tylko o to, by trwać w żywym nurcie kultury i być co jakiś czas naprawdę wysłuchanym („Że też nie można zrobić kogoś, kto by nas wysłuchał!” – wzdycha w notce z 1977 r.).

Diariusz Canettiego to literatura wielowymiarowa. Dominują w nim krótkie, aforystyczne notatki, jak ta: „Wrogowie mogą być bardzo niemili, ale nigdy nie są tak nudni jak zwolennicy”. Pośród tych obserwacji liczne refleksje o literaturze, „rozmowy” z autorami, którzy kształtowali osobowość pisarza, metafizyczne komentarze do wydarzeń. Lektura gęsta, odsłaniająca wielką tajemnicę alchemii kultury: jak erudycja (wszak słynął z niej Canetti) dojrzewa z upływem życia i biegiem historii, przekształcając się w mądrość.
 

Elias Canetti, Tajemne serce zegara, przeł. Maria Przybyłowska, Pogranicze, Sejny 2007, s. 162
 

  

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj