Romanse Janusza Tazbira
Nie wszyscy będą zachwyceni.

Autor zebranych w tym tomie szkiców i esejów napisał kiedyś o bezsensie ksiąg jubileuszowych przygotowywanych przez uczniów i przyjaciół uczonych. Wskazywał, że na ogół dobór tekstów jest w nich przypadkowy, ograniczenia objętościowe prowokują powierzchowność - poza Dostojnym Jubilatem nikt do nich nie zagląda. Opowiedział się za niemieckim zwyczajem przygotowywania tomu zawierającego prace rozproszone Jubilata.

I właśnie z okazji 80 rocznicy urodzin doczekał się takiej księgi przygotowanej przez Wydawnictwo Iskry, z którym od lat jest związany. Składa się ona z dwóch części: "Okruchów wspomnień", którą otwiera szkic dotyczący pochodzenia nazwiska Tazbir oraz "Zrozumieć przeszłość", na którą to składa się 11 tekstów. Były publikowane w różnych pismach (m.in. „Kultura", „Polityka", „Mówią wieki") z myślą o tych, których interesuje historia.

Znakomity uczony stara się pokazać jak należy uprawiać historię, do czego historia służy politykom, na czym polega manipulowanie historią i jak walczyć z rozprzestrzeniającym się niechlujstwem i bylejakością. Teksty są świetnie napisane, z właściwym autorowi poczuciem humoru. Są nazwiska (szkoda zresztą, że nie wyposażono tomu w ich indeks), więc nie wszyscy będą zachwyceni.

Zachęcając do lektury tego tomu, przyłączam się do życzeń dla Jubilata, którego poznałem przed pół wiekiem.

  
Janusz Tazbir, Długi romans z muzą Klio, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2007, s. 248, cena 34 zł.
 

   
 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj