Lewicowy przywódca chilijski Edgardo Enríquez, który został aresztowany 10 kwietnia przez argentyńskie siły bezpieczeństwa, został następnie przekazany Chilijczykom i już nie żyje.
Raport CIA
Tylko ja rozmawiam ze wszystkimi. Rozmawiam […] z komunistami, z Tupamaros. Rozmawiam ze wszystkimi siłami politycznymi i wszyscy mnie szanują.
Urugwajski senator Zelmar Michelini, przebywający na emigracji
Porozumienie o utworzeniu systemu Kondor najprawdopodobniej było również wymierzone w chwiejące się w posadach rządy Isabelity Perón w Argentynie. Na przełomie 1975 i 1976 roku władze cywilne tego kraju znalazły się na skraju upadku, przekazując kolejne uprawnienia w ręce wojskowych cieszących się coraz większą niezależnością. Zdaniem argentyńskich wojskowych rządy peronistów tylko pogrążyły ich kraj w chaosie politycznym i terroryzmie. Przystąpienie do Operacji Kondor miało według nich przyczynić się do wydobycia Argentyny z kryzysu. W ten sposób ich kraj stał się pierwszym i najważniejszym terenem wspólnych działań tajnych służb z krajów Południowego Stożka.
W marcu 1976 roku przygotowania do przewrotu wojskowego w Argentynie stały się już tajemnicą poliszynela. Dowódca argentyńskiej marynarki wojennej admirał Emilio Massera 16 marca zaprosił na kawę ambasadora Stanów Zjednoczonych Roberta Hilla, żeby uprzedzić go o tym, co było już nieuniknione. Massera, mówiąc ogólnikami, dał do zrozumienia ambasadorowi, że zbliża się zamach stanu.
„Stwierdził, że nie jest tajemnicą, iż wojsko może w najbliższej przyszłości poczynić pewne kroki w celu wypełnienia próżni politycznej” – donosił Hill w depeszy przesłanej kilka godzin później do Waszyngtonu.