Ogrody pałacu Buckingham, siedziby brytyjskiej rodziny królewskiej, mieszczą się na 16 hektarach. Watykan, najmniejsze państwo świata, zajmuje dokładnie 44 hektary. Ogród w Wilanowie, który założył król Jan III Sobieski, jest o cały hektar większy. Łazienki Królewskie, powstałe z inicjatywy Stanisława Augusta Poniatowskiego, zajmują 76 hektarów. Jednego hektara do setki brakuje Stawiszynowi w powiecie kaliskim, najmniejszemu pod względem powierzchni miastu w Polsce. Park otaczający pałac Schönbrunn, letnią rezydencję Habsburgów, ma 160 hektarów. Meżyhirja, w której mieszkał Wiktor Janukowycz, zajmowała 138 hektarów. Tyle co trzy Watykany, ale za to odrobinę mniej niż wiedeński Schlosspark.
Mniej nie znaczy jednak gorzej. Ani Schönbrunn, ani Watykan nie leżą przecież na wysokiej skarpie nad wodą. Meżyhirja tymczasem jest położona nad tak zwanym kijowskim morzem, sztucznym zbiornikiem na Dnieprze, tak dużym, że wiatr tworzy na nim fale niczym w Zatoce Puckiej. Skarpa, las, fontanny, sztuczne stawy z rakami, lądowisko dla helikopterów. Minizoo, pole golfowe, kort tenisowy, bania (rosyjska łaźnia parowa) klasy luks, a nad wodą wybiegi dla krów i owiec, centrum kynologiczne, wreszcie własna stacja benzynowa nieopodal wielkiego garażu.
– Zaznałem w swoim życiu skrajnej biedy. Wiem, jak niedostatek poniża człowieka. Od wczesnego dzieciństwa marzyłem o bajkowej krainie, w której ludzie żyją bez biedy. Całe świadome życie próbowałem robić, co w mojej mocy, by zniszczyć to potworne zjawisko: nędzę – opowiadał Janukowycz w lipcu 2005 roku gazecie „Ukrajina i czas”.