Jeszcze jedna babeczka z Teksasu

Ball komponuje, śpiewa, gra na fortepianie i słynie z doskonałych koncertów. W jej dorobku fonograficznym brakowało dotąd płyty „live”. Ale już nie brakuje. W kwietniu tego roku ukazał się jej koncertowy album „Down the Road” i nie zawiódł miłośników talentu Marci.

Znajdujemy tu dynamiczne boogie, spokojne ballady, a także atmosferę „bagnistego” bluesa z Louisiany. Może nie to samo, co osobista wizyta na koncercie artystki, ale przyjemność zbliżona i o wiele tańsza. Mam na myśli cenę biletu wraz z kosztami podróży.

Polecam wszystkim miłośnikom prawdziwego, radosnego grania.

 
Marcia Ball, Live! Down the Road, Alligator 2005

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj