Jeszcze bardziej jary Buddy

Nominalnie jest jednym z najsłynniejszych bluesmanów, ale w rzeczywistości pozwala sobie na bardzo nieortodoksyjne wyskoki. Z taką pozycją, jaką zapewnił sobie na rynku, może sobie na wiele pozwolić. Jego najnowsza płyta oscyluje nieco w stronę soulu (kompozycje Mayfielda, Reddinga, Hayesa), choć nie brakuje tu klasycznego bluesowego grania, jak choćby w „Somebody’s Sleeping in My Bed” czy „Cut You Loose”.

Sporą niespodzianką jest klasyczny kawałek Hawkinsa „I Put a Spell On You” zdominowany przez Carlosa Santanę, jakby wyjęty z jednej z jego płyt. Wśród gości widzimy również Tracy Chapman, Roberta Randolpha i Keitha Richardsa. Trochę eklektycznie, ale też nie nudno i w sumie bardzo przyjemnie.

Buddy Guy, Bring ‘Em In, Silvertone Records 2005

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj