Daniel Rycharski: Wieś potrzebuje sztuki
„Nie sądziłem, że uda się zrobić coś wspólnie z mieszkańcami wsi. Ale na wsi jest oczekiwanie na projekty artystyczne” – opowiada Daniel Rycharski.
Leszek Zych/Polityka

Pierwszy raz o Danielu Rycharskim, nominowanym do Paszportów POLITYKI w kategorii Sztuki wizualne, zrobiło się głośno, gdy we współpracy z okolicznymi mieszkańcami zrealizował na stodołach, szopach, domach i przystankach autobusowych kilkadziesiąt murali przedstawiających hybrydalne zwierzęta fantastyczne. Wówczas pojawił się w odniesieniu do jego sztuki termin wiejski street-art. Później były kolejne projekty mocno osadzone w realiach podsierpeckiej wsi: Galeria-Kapliczka, multimedialna instalacja odstraszająca dziki z pól uprawnych, triumfalna brama w stylu metaloplastyki na „150-lecie zniesienia pańszczyzny” itd. Szerokim echem odbiła się realizacja osobliwego, grającego ze stereotypami na temat polskiej wsi „Pomnika Chłopa”. Czytaj więcej »

Daniel Rycharski opowiada o swojej pracy, dziełach, które mogą się wydać kontrowersyjne, i o wsi, którą zna od podszewki:

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj