Szekspir, czyli po co tyle żreć?
Dla Pawła Łysaka, nowego dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy, wyreżyserowany przez Macieja Prusa spektakl stał się pretekstem do stworzenia projektu pt. „Po co tyle żreć/Szekspir+”.

Tytułowy bohater „Tymona Ateńczyka” Williama Szekspira żyje pełnią życia dziecka fortuny. Gdy kończy się majątek, podtrzymywane przez pieniądz więzi pękają jak jarmarczne baloniki. Dla Pawła Łysaka, nowego dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy, wyreżyserowany przez Macieja Prusa spektakl stał się pretekstem do stworzenia projektu pt. „Po co tyle żreć/Szekspir+”.

Składa się z warsztatów, wykładów i wieńczącej spektakl debaty „Konsumpcja: mieć albo nie mieć?” z udziałem filozofki Agaty Bielik-Robson, artystki Joanny Rajkowskiej oraz niżej podpisanego (prowadził ją Paweł Mościcki z „Krytyki Politycznej”). Trwająca do późnej nocy dyskusja była próbą sądu nad współczesną konsumpcją czy raczej hiperkonsumpcją, kiedy to przedmiotem rynkowego obrotu stają się marzenia, uczucia i znaki nie mające konkretnego, materialnego wyrazu.

W sporze o to, czy taki system podatny jest jeszcze na krytykę, czy istnieje możliwość zaproponowania alternatywy, jak dalece polskie społeczeństwo jest już w tym systemie zanurzone, „Tymon Ateńczyk” przywoływany był wielokrotnie. Bo choć Szekspirowski tekst wydawać się może anachroniczny, to jednak inspiruje do dyskusji o ludzkiej naturze i jej transformacji do Homo consumericus.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj