W małym dworku
Dlaczego nie warto omijać mniej znanych polskich kolekcji i zbiorów i gdzie ich szukać?
Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie
Dzięki uprzejmości wydawnictwa BOSZ/materiały prasowe

Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie

Muzea literatów.

Zacznijmy od muzeów biograficznych. Są skrojone na ludzką miarę; zwiedzanie ich nie męczy. Rzecz jasna sporo takich miejsc znamy, głównie ze szkolnych wycieczek: Oblęgorek Sienkiewicza, Nagłowice Reja, Stawiska Iwaszkiewiczów, Pranie Gałczyńskiego, Czarnolas Kochanowskiego, Kąśna Paderewskiego.

Warto zajrzeć do Romanowa (woj. lubelskie), w którym wychowywał się u dziadków Józef Ignacy Kraszewski. Dwór kilka razy płonął, po raz ostatni podpalony przez radzieckich zbiegów z niemieckiego obozu w 1943 r. Niegdyś znajdował się w nim niezwykle bogaty zbiór książek i dzieł sztuki zgromadzonych przez brata pisarza – Kajetana. W 1913 r. ta kolekcja została rozparcelowana między kilka muzeów, ale to, co dziś można tam zobaczyć, też zasługuje na uwagę: nieco osobistych pamiątek po Kraszewskim, blisko 150 wykonanych przez niego rysunków i obrazów, rękopisy, unikatowe wydania jego powieści. A wokół dworku piękny zespół ogrodowy z wieloma drzewami mogącymi pamiętać (gdyby potrafiły) małego Ignacka.

Wrażenie robi muzeum kultowego niegdyś wśród młodzieży pisarza podróżnika Arkadego Fiedlera w Puszczykowie (wielkopolskie). A to za sprawą tysięcy pamiątek przywiezionych przez niego z licznych podróży do najdalszych zakątków świata.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną