Ludzie i style

Koniec światów nad Nysą Łużycką

Ziemowit Szczerek oprowadza po Ziemiach Odzyskanych

Zgorzelec po stronie niemieckiej, nużąca konsekwencja. Zgorzelec po stronie niemieckiej, nużąca konsekwencja. Schmid Reinhard/Bildagentur Huber
Tutaj z Polski do Niemiec idzie się jak z pokoju do pokoju. Bo żeby choć jakiś Ren czy chociaż nawet Odra, ale Nysa? Co to za rzeka graniczna? Za wąska, za płytka. Człowiek idący granicznym mostem nie czuje, że przechodzi ze świata do świata.
Przejście graniczne w Zgorzelcu. Po polskiej stronie radosne barbarzyństwo.Kacper Pempel/Reuters/Forum Przejście graniczne w Zgorzelcu. Po polskiej stronie radosne barbarzyństwo.

Wolfgang Büscher, niemiecki dziennikarz, który jakiś czas temu obszedł pieszo Niemcy dookoła, w Guben wpadł w depresję. Zaczepiał ludzi w kawiarni i pytał, jak mogą tu żyć i nie oszaleć. Z niemieckiej perspektywy Guben faktycznie musi wyglądać przerażająco: tkanka urbanistyczna szczątkowa, parę ulic, i to na końcu świata, bo już za rogiem szczerzą się blokiszcza polskiego Gubina. I żeby jeszcze świat się naprawdę kończył, żeby była jakaś krawędź ziemi, za którą można wystawić głowę, ale nie: rzeczka, za nią polskie bloki, a pod blokami stoją polscy blokersi i wyzywająco patrzą na niemiecką stronę. I w dodatku żadna ściana nie oddziela Guben od tej Polski i kto chce, może sobie przejść na drugą stronę niespecjalnie imponującej Nysy.

Ale z polskiej perspektywy – jest tu całkiem przyjemnie. Fakt, Guben jest maleńkie, ale dość ładne. Kawiarenki przy ulicy, miłe sklepiki, kąty proste i chodniki posprzątane. W polskim Gubinie też coś próbowano odnawiać, ale wjazd do ojczyzny od zachodniej strony nadal oznacza konieczność nagłego przestawienia się na inną jakość przestrzeni. Rzeczywistość zaczyna wyglądać na rysowaną o wiele mniej subtelną kreską.

Przechodziłem z Guben do Gubina i z powrotem jak w letargu. Bo uskok cywilizacyjny na Odrze i Nysie to nadal jeden z największych uskoków na świecie. Trudno pojąć, jak te rzeczywistości mogą istnieć obok i nie osuwać się na siebie. Nic ich przecież nie oddziela.

Polityka 27.2014 (2965) z dnia 01.07.2014; Półprzewodnik Polityki; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Koniec światów nad Nysą Łużycką"
Reklama