Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Ludzie i style

Microsoft rzuca karty na stół

Nowy laptop od Microsoftu – konkurencja dla MacBooków firmy Apple?

mat. pr.
Dlaczego premierze Surface Booka, tego zwykłego na pierwszy rzut oka przenośnego komputera, przypisuje się tak duże znaczenie?
mat. pr.

Prezentacja Surface Booka w powszechnej opinii okazała się największym wydarzeniem konferencji Microsoftu i jednym z najważniejszych, brzemiennych w skutki posunięć giganta z Redmond w ostatnich latach. Dlaczego premierze tego, zwykłego na pierwszy rzut oka, przenośnego komputera przypisuje się tak duże znaczenie?

Nie dlatego bynajmniej, że Surface Book jest szalenie apetyczny. Choć warto podkreślić, że Microsoftowi udała się trudna sztuka stworzenia produktu, który naprawdę chce się mieć, i można iść o zakład, że w przypadku tego komputera co zamożniejszym zdarzać się będzie zakup pod wpływem impulsu. Prezencją Surface Book śmiało może konkurować z najładniejszymi produktami Apple, z kolei konstrukcja budzi uznanie fachowców, chwalących m.in. wysokiej klasy podświetlaną klawiaturę, jakoby najlepsze na rynku zatrzaski łączące ją z dotykowym ekranem i rysik rozróżniający 1024 poziomy nacisku.

Ekran o przekątnej 13,5’’ ma rozdzielczość 3000 x 2000 pikseli (267 ppi), czyli – i to jest w przypadku tego wyświetlacza najważniejsze – proporcje 3:2. Jest zatem, tak jak w komputerach sprzed lat, wyższy, co zapewnia większą wygodę przy przeglądaniu internetu i pracy w dokumentach niż w przypadku wciąż dominującego, nieszczęsnego „jamnikowego” standardu 1920 x 1080. Ale to też żaden przełom, ostrożny powrót do ekranów o tradycyjnych proporcjach trwa od kilku lat. Microsoft również ma w tym swój udział, vide poprzednie modele z linii Surface.

W środku znajdziemy najlepszą dostępną obecnie elektronikę, przede wszystkim debiutujące właśnie na rynku procesory Intel Core M szóstej generacji, dzięki niskiemu zużyciu prądu zapewniające Surface Bookowi pracę na akumulatorze przez circa 12 godzin.

Reklama