szukaj
Dlaczego pingwiny nie zamarzają? Prawda nie jest taka, jak myślisz
Tłuszcz? Dieta? Genetycznie uwarunkowane, szybkie krążenie krwi? Prawda cię zaskoczy. Po raz kolejny natura może się okazać inspiracją do nowych rozwiązań technologicznych.
mll/Flickr CC by 2.0

Zastanawialiście się, dlaczego pingwinom nie jest zimno? Czy to przez niezwykłe właściwości ich tłuszczu? A może pingwiny w istocie marzną, ale znoszą wszelkie niedogodności w nadobnym milczeniu? Odpowiedzi na to pytanie udziela najnowszy numer magazynu „Science”.

Okazuje się, że sukces zimnolubności pingwinów drzemie w ich piórach. Naukowcy odkryli specyficzne mikroskopijne cząsteczki w piórach pingwinów peruwiańskich, które chronią te ptaki przed zamarzaniem. Chciałoby się rzec, że owszem, kamień z serca spada, bo komfort pingwinów jest bardzo ważny, ale co z tego? Otóż pochylenie się nad fenomenem pingwinich piór może być kluczowe dla wynalezienia nowej generacji materiałów, które będą całkowicie chronić człowieka przed zimnem, a w przypadku wystawienia na bardzo niskie temperatury i działanie wody – nie będą one zamarzały.

Pingwiny peruwiańskie żyją co prawda na skalistych plażach zachodniego wybrzeża Ameryki Południowej, ale woda, w której pływają, jest lodowata. Dzieje się tak za sprawą prądów, które transportują wodę o temperaturze kilku stopni powyżej zera z Oceanu Antarktycznego. Z tego powodu kąpiel, której codziennie zażywają pingwiny, nie należy do najprzyjemniejszych. Mimo tego ptaki nie odczuwają skutków tak niskiej temperatury, a ich pióra niemal nigdy nie pokrywają się szronem po wyjściu z wody.

Aby odkryć sekret niezamarzalności pingwinów, naukowcy obejrzeli pióra pod mikroskopem elektronowym. Zauważyli, że są pełne „mikrowąsów blokujących”, które tworzą gęstą sieć. Z jednej strony uniemożliwia ona przedostanie się wody do skóry ptaków. Z drugiej – tworzy maleńkie komory, w których zamknięte są cząsteczki powietrza, dodatkowo izolujące skórę ptaka przed zimnem.

Samo w sobie jest to bardzo ciekawe, jednak naukowcy postanowili przyjrzeć się piórom w jeszcze większym powiększeniu, przez co odkryli, że na powierzchni „wąsów” znajdują się zmarszczki, które stanowią dodatkowe „pułapki” na powietrze, co jeszcze zmniejsza powierzchnię styku między kroplą lodowatej wody a piórem. Dzięki temu woda nie osadza się na piórach pingwinów, w efekcie czego po lodowatej kąpieli pingwiny nie zamieniają się w pokryte szronem bałwany.

Odkrycie może wydawać się dość błahe i śmieszne, ale już dziś naukowcy pracują nad materiałem, który wykorzysta struktury podpatrzone w pingwinich piórach. Zapewni on człowiekowi niezwykłą odporność na niskie temperatury, a popuszczając wodze fantazji, możemy spekulować, w jak wielkim stopniu okaże się to pomocne w niedalekiej przyszłości.

Czy superodporny na zimno materiał pozwoli człowiekowi podbić nieprzyjazne i zimne powierzchnie innych planet? Na to pytanie naukowcy nie odpowiadają, ale wystarczy sobie przypomnieć, w jak wielu przypadkach podpatrywanie przyrody i odnotowywanie pozornie błahych obserwacji wiodło naukowców do zupełnie nieznanych i ekscytujących rozwiązań. Stało się tak w przypadku podpatrywania owadów i rozwoju lotnictwa. Pytanie zatem brzmi, czego nauczą nas pingwiny?

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj