Asteroidy, które zagrażają Ziemi
Lecą kamienie
Znajdźmy je, zanim one znajdą nas – napisał w 2012 r. Donald Yeomans, jeden z najwybitniejszych znawców asteroidów. Kilka miesięcy później przypadek Czelabińska w bardzo wymowny sposób dowiódł, że apelu Yeomansa nie można bagatelizować.
Większości potencjalnie niebezpiecznych dla Ziemi obiektów (PHO) jeszcze nie wykryliśmy.
ESA

Większości potencjalnie niebezpiecznych dla Ziemi obiektów (PHO) jeszcze nie wykryliśmy.

Średnio co kilka tysięcy lat uderza w Ziemię asteroida o rozmiarach ok. 100 m, powodując katastrofę odczuwalną w skali niewielkiego kraju. Globalne katastrofy, wywołane impaktami obiektów co najmniej 10-krotnie większych, zdarzają się średnio co kilkaset tysięcy lat. Nie brzmi to alarmująco, ale… ostrzał z kosmosu trwa i jest całkowicie pewne, że jeśli nie spróbujemy się przed nim osłonić, to kiedyś znów zostaniemy trafieni międzyplanetarnym pociskiem ciężkiego kalibru.

Cały problem w tym, by możliwie wcześnie dowiedzieć się kiedy. To znaczy – z możliwie dużym wyprzedzeniem zidentyfikować zagrażające obiekty i dokładnie przewidzieć ich ruchy.

Potencjalnie niebezpieczne są dla nas asteroidy i komety o rozmiarach co najmniej 100 m, które zbliżają się do orbity Ziemi na mniej niż 20 promieni orbity Księżyca. Od angielskiego Potentially Hazardous Object (Obiekty Potencjalnie Niebezpieczne) określa się je w astronomii skrótem PHO. Największe spośród prawie 1800 znanych dziś PHO niewiele ustępują rozmiarami 10-kilometrowej asteroidzie odpowiedzialnej (lub, jak tego chce część naukowców, współodpowiedzialnej) za zagładę dinozaurów.

Jeden z tych potencjalnie najgroźniejszych obiektów, asteroida Florence o rozmiarach ocenianych na 4–9 km, minął nas na przełomie sierpnia i września w odległości 18 promieni orbity Księżyca. Bliżej Ziemi nie znajdzie się przez najbliższe pięćset lat, ale co potem – nie wiadomo, ponieważ nawet największe PHO to tylko kosmiczny drobiazg, którego orbitom daleko do stabilności.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj