Co dalej z Polskim górnictwem
Czarno o węglu
Polskie górnictwo znów doszło do ściany. Ścianę wielokrotnie przesuwano, więc teraz grozi zawałem. Trwa rozpaczliwa walka, by dotrwała przynajmniej do wyborów.
Górnictwo generuje ogromne koszty i nikt nie ma pomysłu, skąd brać na to pieniądze.
Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta

Górnictwo generuje ogromne koszty i nikt nie ma pomysłu, skąd brać na to pieniądze.

W śląskich kopalniach napięcie rośnie. Organizowane są masówki, wznawiają działalność komitety strajkowe. 1 października mija czas, który związkowcy dali rządowi na rozwiązanie problemów upadających kopalń. W tym dniu musi rozpocząć działalność Nowa Kompania Węglowa. Bez długów starej Kompanii Węglowej, za to z 1,5 mld zł w kasie. W końcu barbórkowe wypłaty za pasem. Inaczej będzie strajk.

Nowa Kompania Węglowa będzie o połowę chudsza, bez najbardziej deficytowych kopalń, które biorą na garnuszek inne państwowe firmy. Najwięcej trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), zajmującej się stopniowym zamykaniem tych skrajnie nierentownych. W przyszłorocznym budżecie zaplanowano na ten cel 900 mln zł. Na ratowanie pozostałych kopalń z pieniędzy budżetu wydawać nie można, bo byłaby to niedozwolona pomoc publiczna. Bruksela nie akceptuje takich praktyk, a w przypadku górnictwa jest bardzo rygorystyczna. Kopalnie można ratować, ale na warunkach rynkowych.

Nietykalne Brzeszcze

Łatwo powiedzieć. Jak rynkowo uratować KWK Brzeszcze, gdzie do każdej wydobytej tony węgla trzeba dołożyć 265 zł? A Brzeszcze uratować trzeba, bo to kopalnia wyjątkowa. Beata Szydło pochodzi z Brzeszcz. Kandydatka PiS na premiera była tu niegdyś dyrektorem domu kultury, wiceprezesem Ochotniczej Straży Pożarnej, a wreszcie burmistrzem. Zamykanie KWK Brzeszcze świadczyłoby, że premier Kopacz odgrywa się na rywalce.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj