Jak polski rząd ratuje górnictwo
Kopalnie bez dna
W czasie kampanii wyborczej na Śląsku partie licytowały się, kto więcej obieca górnikom. Najwięcej obiecało PiS. I teraz ma kłopot.
Kompania Węglowa, największe przedsiębiorstwo górnicze w UE, jest faktycznym bankrutem.
Maciej Jarzębiński/Forum

Kompania Węglowa, największe przedsiębiorstwo górnicze w UE, jest faktycznym bankrutem.

Takie same ciule. Jeszcze gorsze jak z PO! – rzucił do dziennikarzy jeden z górniczych liderów związkowych, wychodząc ze spotkania z wiceministrem energii Grzegorzem Tobiszowskim. Głównym tematem rozmów była wypłata czternastek dla górników Kompanii Węglowej (KW). Związkowcy zażądali: pieniądze na stół! Inaczej wychodzimy na ulice! Tyle że na wypłatę czternastki potrzeba 225 mln zł, a w kasie pustki, więc firma próbuje kluczyć. Oferuje zaliczkę, resztę obiecuje do września. Poirytowani związkowcy odpowiadają, że ich problemy z kasą nie interesują. Państwo obiecywało, że pieniądze będą.

Na dodatek czternastka to niejedyny kłopot. Kompania Węglowa ma się niebawem przekształcić w nową spółkę, Polską Grupę Górniczą (PGG). Przejmie 11 kopalń wraz załogami, tyle że nie wiadomo, na jakich zasadach. Kompania wypowiedziała ubiegłoroczne porozumienie gwarantujące dotychczasowe warunki zatrudnienia i wynagrodzenia po przekształceniu i dopiero pod groźbą wznowienia protestów się z tego wycofała. Wszystkich zmroziła najnowsza informacja, że być może PGG zostanie stworzona nie z 11, ale 7 najlepiej rokujących kopalń. Cztery miałyby przejść do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), a więc na drogę likwidacji. 11 kopalń może ocaleć pod warunkiem, że wszyscy górnicy zgodzą się na obniżenie płac o ok. 1 tys. zł miesięcznie – wyjaśnia zarząd KW. Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia ’80, przekonuje, że dla jego związku to nie do zaakceptowania.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj