Szanowni Państwo,
Europa znów zajęła się sobą – i nic dziwnego, bo wizja Brexitu, czyli opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię, to jeden z najpoważniejszych politycznych problemów, przed jakimi stawała Wspólnota w swojej historii. Za oceanem z kolei wszystkich angażuje nabierająca tempa kampania wyborcza. Dlatego wielcy tego świata chwilowo przestali sobie zawracać głowę syryjską wojną domową.
No, niemal wszyscy, bo ostatnim i jedynym graczem w regionie pozostał Władimir Putin. Rosyjskie wsparcie wojskowe dodało skrzydeł armii Baszara al-Asada, która właśnie zamyka kocioł okrążenia wokół Aleppo – największego miasta opanowanego przez opozycję. Trwa tam prawdziwa humanitarna katastrofa, a tysiące Syryjczyków znów ruszają na wielką tułaczkę.
Przez ostatnie lata w sprawie Syrii świat popełnił wszystkie błędy, jakie dało się zrobić. Teraz czas na pilne działanie – nie tylko dlatego, że tak nakazuje humanitarny obowiązek, ale także dlatego, że wraz z nadchodzącą wiosną problem w postaci kolejnych setek tysięcy syryjskich uchodźców zapuka do bram Europy.
W sekcji „Ludzie” polecam Państwu trzy jakże różne portrety. Opowiadamy bowiem historię Nigeryjki, która wyruszyła do Europy po lepsze życie, a skończyła we włoskim burdelu, przyglądamy się kolejnym aberracjom koreańskiego