Archiwum Polityki

Techno echo. Przegląd nowości technicznych

Na rynku pojawia się mnóstwo nowych, mniej lub bardziej użytecznych (i zrozumiałych) urządzeń. Ta rubryka, mamy nadzieję, choć trochę pomoże zorientować się w tym gąszczu.

Pan domek był chory...

Zima co prawda minęła, ale przecież przyjdzie kolejna. Zanim to nastąpi, przyjrzyjmy się bliżej sprytnemu urządzeniu firmy Black&Decker. Pirometr TLD100 to rodzaj większego termometru. Mierzy temperaturę dowolnej powierzchni. Można go więc użyć do wyszukiwania tych miejsc w domu lub mieszkaniu, które są zimniejsze, niż być powinny, czyli do tropienia nieszczelności izolacji termicznej. Obsługa TLD100 jest niezwykle prosta. Wybieramy punkt referencyjny, o temperaturze pokojowej, a następnie kamerę kierujemy w stronę badanego miejsca. Wizualny wskaźnik powierzchni o temperaturze zbliżonej do referencyjnej oznaczy punktem zielonego światła, miejsca cieplejsze – światłem czerwonym, a miejsca, gdzie skuteczność izolacji budzi wątpliwości – na niebiesko. Szczegółowe informacje TLD100 prezentuje na małym monitorze ciekłokrystalicznym. Urządzenie jest nieduże, proste i raczej niedrogie – można je mieć za ok. 170 zł. Po chwili zastanowienia trzeba zauważyć, że taki pirometr może się przydać nie tylko zimą – coraz cieplejsze lata każą szukać skuteczniejszych sposobów także ochrony przed upałem.

Zen na nano

Podobno opracowanie nowego produktu trwa w Apple dobrych parę lat. Konkurencja, żeby nie wypaść z rynku, musi się uwinąć w znacznie krótszym czasie. Firma Creative zaprezentowała właśnie maleńki odtwarzacz ZEN Style 300, który stanie zapewne w szranki z iPodem nano. Ma szanse. W zgrabnym pudełeczku o wymiarach 55x44x12 mm upakowano mnóstwo funkcji. ZEN odtworzy nie tylko pliki dźwiękowe (mp3, WMA, WAV oraz audiobookowe Audible Format 4 i Audible AAX), ale także wyświetli zdjęcia i filmy. Można go użyć jako dyktafonu i radia FM z pamięcią 32 stacji. W porównaniu z innymi podobnymi playerkami ZEN ma dwa atuty – może się porozumiewać z innymi urządzeniami, np. słuchawkami, poprzez łącze Bluetooth, poza tym w jego małym wnętrzu zainstalowano gniazdo kart microSD, znacznie ułatwiając życie użytkownikom. I cena jest przyjazna: najtańszy, z pamięcią 4 GB ma kosztować ok. 50 dol., najdroższy (16 GB) – 90 dol.

Kompakt dziecioodporny

Świetne optycznie, wyrafinowane pod względem elektroniki, a więc kosztowne i zwykle ciężkie aparaty fotograficzne mają jedną kolosalną wadę – skupiają na sobie zbyt wiele uwagi fotografa, fotografowanych, a także tych, którzy chcieliby je bezzwrotnie „wypożyczyć”. A czasem lepszy prosty aparat w garści (na przykład na plaży, na rowerze albo podczas spływu kajakowego) niż masywna lustrzanka w domu. Kodak EasyShare Sport C123 to takie właśnie urządzenie. Ten niewielki kompakt ma wysoką tolerancję na żywioły – jest odporny na wodę, kurz i wstrząsy. Jest dziecio- i zwierzętoodporny. W sprzyjających warunkach oświetleniowych 12-megapikselowa matryca gwarantuje przyzwoite zdjęcia. Aparat nagrywa filmy (w standardzie VGA), umożliwia łatwe przesyłanie zdjęć pocztą elektroniczną oraz ich publikowanie na portalach społecznościowych. Interfejs użytkownika sprowadzono do absolutnego minimum. Kompakt Kodaka przełomu technologicznego nie symbolizuje, ale stosunek ceny do użyteczności, zwłaszcza na wakacjach, ma bardzo korzystny. Kosztuje ok. 230 zł. No i te kolory – biały, szary, czerwony, żółty i niebieski.

Zapasowe ampery

Są takie gadżety, które ceni się za prostotę. Czasem mogą uratować życie – i to nie tylko w przenośni. Konstrukcja Sanyo Eneloop Mobile Booster KBC-L2 jest prosta. To przenośna ładowarka do urządzeń wyposażonych w złącze USB – odtwarzaczy, niektórych aparatów fotograficznych, tabletów, a zwłaszcza do wszystkoodtwarzających i wszystkorobiących telefonów komórkowych, których procesory pożerają energię w sprinterskim tempie. Ktoś powie, że KBC-L2 to po prostu dwie duże baterie, akumulator o pojemności 5000 mAh – i będzie miał rację. Ale jakie to przydatne! Zasilacz może ładować prądem 500 mA dwa urządzenia jednocześnie lub pojedyncze – prądem o natężeniu 1000 mA. Cena ok. 80 dol.

Polityka 22.2011 (2809) z dnia 24.05.2011; Nauka; s. 62
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną