Archiwum Polityki

75

75 posłów obędzie się bez boskiej pomocy w sprawowaniu mandatu parlamentarnego. Co szósty z zaprzysiężonych podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu VII kadencji nie dodał po słowie „ślubuję” zwrotu „tak mi dopomóż Bóg”. Według Ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie jest on obowiązkowy. Na samym „ślubuję” poprzestali niemal wszyscy posłowie klubu SLD (z wyjątkiem Eugeniusza Czykwina), 90 proc. posłów Ruchu Palikota, co 17 poseł PO (m.in. Joanna Kluzik-Rostkowska, Agnieszka Pomaska, Bartosz Arłukowicz i siostrzeniec Jarosława Gowina – Łukasz Gibała) oraz prezes PSL Waldemar Pawlak. Cztery lata wcześniej 53 posłów nie odwoływało się podczas przysięgi do Boga. Również Senat w porównaniu z poprzednią kadencją nabrał bardziej świeckiego charakteru – co dziesiąty senator „tylko” ślubował; w 2007 r. takich senatorów było raptem trzech.

Polityka 47.2011 (2834) z dnia 16.11.2011; Flesz. Kraj; s. 7
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną