Archiwum Polityki

Lista odstrzelonych

Bandyci dobrze wiedzą: zamiast policjanta zabijać, lepiej go pomówić. To prosta metoda eliminowania tych, którzy są groźni dla gangów. Zwłaszcza gdy tzw. policja w policji i prokuratorzy chętniej dają wiarę oskarżającym przestępcom niż oskarżanym funkcjonariuszom.

Trzej policjanci z wydziału zabezpieczenia miasta Komendy Stołecznej Policji Zbigniew Cichecki, Krzysztof Miłkowski i Robert Stepnowski sześć lat temu spadli w niebyt. Wcześniej uważano ich za supergliniarzy. Miesięcznie potrafili schwytać nawet 20 bandytów, podczas kiedy za dobrą załogę uważano już taką, która w ciągu miesiąca zakuwała w kajdanki kilku przestępców. Stawiano ich za wzór, nagradzano, awansowano. A potem wystarczyło jedno fałszywe oskarżenie, aby przestali istnieć.

Polityka 2.2007 (2587) z dnia 13.01.2007; Kraj; s. 33