Archiwum Polityki

Reduta Orlena

PKN Orlen za rekordową kwotę 2,34 mld dol. kupił litewską rafinerię w Możejkach. Kiedy stawał do licytacji, mowa była o biznesie. Dziś okazuje się, że kupił redutę, której będzie bronił do ostatniej kropli ropy, by Rosjanie nie zapanowali nad naszym rynkiem naftowym.

Takiego Igora Chalupca jeszcze nie znaliśmy. Kiedy po uroczystości podpisania kontraktu zakupu spółki Mažeikiu Nafta przemawiał w kancelarii premiera Litwy, na chwilę porzucił język nowoczesnego menedżera. Nie mówił o synergii, ratingu, upstreamie. „Przejmując Możejki uniknęliśmy zagrożenia, które pojawiłoby się, gdyby zakład przejął ktoś inny” – powiedział, wyjaśniając dla pewności, że chodzi o koncerny rosyjskie. Gdyby przejęły Możejki, wykorzystałyby zakład jako przyczółek do ataku na polski rynek. Byłyby poważnym zagrożeniem dla Orlenu. Do tego nie można było dopuścić w interesie bezpieczeństwa energetycznego Polski i Litwy.

Dotychczas Chalupec zachowywał polityczną poprawność i unikał otwartego stawiania sprawy. W końcu jest skazany na współpracę z rosyjskimi koncernami, od których kupuje ropę. – To było polityczne wydarzenie, a przekaz musiał być do niego dostosowany – tłumaczy. – Przemawiałem w obecności najwyższych władz litewskich i polskich.

Chalupec przyznaje jednak, że piętnaście miesięcy, jakie wraz ze swym zespołem poświęcił na doprowadzenie do finału tej największej w polskiej historii inwestycji zagranicznej, zmieniło jego sposób patrzenia na stosunki polsko-rosyjskie. To był dla niego trudny okres. Chyba nie do końca miał świadomość, że przystępując do przetargu na zakup Możejek idzie na wojnę z Rosjanami. A co gorsza, że za chwilę będzie miał przeciw sobie także władze Polski i Litwy.

Nerwowe momenty

Wystawiony na sprzedaż pakiet ponad 53 proc. akcji litewskiej firmy należał do spółki Jukos International UK B.V. – formalnie spółki-córki zbankrutowanego rosyjskiego koncernu Jukos. To bankructwo zostało wymuszone przez Kreml za niepokorność głównego akcjonariusza – najbogatszego Rosjanina Michaiła Chodorkowskiego.

Polityka 2.2007 (2587) z dnia 13.01.2007; Rynek; s. 38
Reklama