Archiwum Polityki

Na widelcu u szefa

Pracodawcy coraz chętniej sprawdzają biurka pracowników, przeglądają treść wysyłanych e-maili i bilingi telefonicznych rozmów. Kamery rejestrują, co się dzieje na piętrach wieżowców, w garażach, w halach produkcyjnych i na zapleczu sklepów. Coraz trudniej zorientować się, gdzie kończy się kontrola, a zaczyna inwigilacja.

Ania, kasjerka w warszawskim hipermarkecie, cierpliwie czeka, aż starszy klient powoli wypakuje zakupy z koszyka. Dopiero gdy na taśmie leży więcej produktów, zaczyna błyskawicznie przesuwać towary przed skanerem kodów paskowych. Za każdym razem, gdy skaner odczyta kod, informacja płynie do centralnego komputera. Ten zapamiętuje, o której godzinie kasjerka rozpoczęła obsługę klienta, jakie towary zostały kupione i ile produktów w ciągu minuty przesunęła przed czytnikiem. Razem z wypłatą dostanie szczegółowy wydruk. Dowie się z niego, ile razy spóźniła się do pracy, ilu klientów obsłużyła w ciągu miesiąca, ile popełniła błędów i ile produktów zarejestrowała kasa. Dowie się również, jak wygląda jej średnia w stosunku do innych koleżanek ze sklepu.

Co pracownik robi w pracy

W czasach gospodarczej stagnacji słowo efektywność każdy powtarza jak zaklęcie. Gdy w firmie pojawiają się kolejne zadania, a nie ma pieniędzy na zaangażowanie nowych pracowników, wzrosnąć musi sprawność i wydajność już zatrudnionych. Oczywiście są granice tego, co z ludzi można wycisnąć, ale pod tym względem polskiej gospodarce wciąż jeszcze daleko do światowych standardów. Efektywność pracy Polaka w porównaniu z Niemcem czy Amerykaninem jest niska. – Jest to także kwestia organizacji firmy i stosowanych technologii, ale spore rezerwy drzemią też w ludziach – mówi Tomasz Rostkowski, prezes firmy HRK Partners, która doradza przedsiębiorcom, jak sprawniej działać. Popyt na takie usługi jest coraz większy. Prezesi firm chcą wiedzieć, jak zachowują się ich ludzie, o czym rozmawiają, czy poświęcają cały czas na wykonywanie zlecanych zadań. Chcą również mieć pewność, że praca w firmie nie zamiera, gdy szef wychodzi na spotkanie.

Polityka 2.2003 (2383) z dnia 11.01.2003; Kraj; s. 30
Reklama