Archiwum Polityki

Myszy i ludzie

Rozmowa z prof. Mariuszem Ratajczakiem, hematologiem

Paweł Walewski: – Czy komórki macierzyste rzeczywiście są przyszłością w leczeniu nowotworów krwi?

Mariusz Ratajczak: – To już teraźniejszość. Hematologia pierwsza poznała się na ich cudownej właściwości różnicowania się w nowe tkanki. Przeszczepy w leczeniu białaczek to najlepszy przykład, bo ze szpiku pozyskujemy komórki, które same przekształcają się w białe i czerwone krwinki. W ślad za transplantacjami szpiku, komórki macierzyste znalazły zastosowanie w regeneracji uszkodzonych kości i leczeniu oparzeń.

Doświadczeń z hematologii wciąż nie udaje się przenieść do kardiologii lub neurologii, by w ten sposób leczyć zawały serca, udary mózgu albo regenerować rdzeń kręgowy.

Podejmuje się już próby, także w Polsce, leczenia za pomocą komórek macierzystych zawałów serca.

Polityka 4.2007 (2589) z dnia 27.01.2007; Nauka; s. 74
Reklama