Archiwum Polityki

Jesteśmy rodacy czy nie?

Romowie czy Polacy. Jesteśmy rodacy czy nie?

Ryszard Zieliński z braćmi. Zieliński przeżył katastrofę i uratował kilkoro bliskich. Ryszard Zieliński z braćmi. Zieliński przeżył katastrofę i uratował kilkoro bliskich. Martin Štěrba / Polityka
W wielkanocny poniedziałek nad ranem pod gruzami zawalonego hotelu w czeskim miasteczku Louny zginęło sześcioro – jak pisała czeska prasa – Polaków, a jak pisała polska prasa – Polaków romskiego pochodzenia.

Jeszcze tego samego dnia, na wieść o tragedii, z różnych miejsc Europy wyruszyli do Loun bliscy ofiar. Chcieli zaopiekować się ciałami i podtrzymać na duchu krewnych, którzy przeżyli katastrofę. Następne trzy dni wszyscy spędzili na skwerku przed lounskim hotelem czekając, aż urzędnicy powiedzą im, co robić dalej.

O trzeciej nad ranem bezrobotny Ladislav Macas oglądał telewizję w wynajmowanym na stałe pokoju w hotelu Oharka. Jego okna wychodzą na drugi, nowszy budynek, gdzie zatrzymała się duża rodzina z Polski.

Polityka 15.2002 (2345) z dnia 13.04.2002; Społeczeństwo; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Jesteśmy rodacy czy nie?"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >