Archiwum Polityki

VI. Żyj na jawie

Tabletki, prochy eliminują przykrą rzeczywistość, znoszą dotkliwość życia. Ale wirtualną rzeczywistość też można przedawkować.

Zamiast starać się o uznanie poprzez mozolne tworzenie sprawiedliwego porządku społecznego, zamiast próbować przezwyciężać jaźń ze wszystkimi jej niepokojami i ograniczeniami, jak czyniły to wszystkie poprzednie pokolenia, możemy teraz po prostu połknąć tabletkę! W pewnym sensie stajemy w obliczu nietzscheańskiego Ostatniego Człowieka z fiolki!” – ten cytat z eseju Francisa Fukuyamy nie jest recenzją „Nowego Wspaniałego Świata”; nie dotyczy somy – narkotyku, który mieszkańców tego świata przenosi w stan euforycznej i bezrefleksyjnej wegetacji.

Polityka 1.2003 (2382) z dnia 04.01.2003; s. 38