Archiwum Polityki

Będzie praca!

„Zwalniają, znaczy będą przyjmować” – mawiał Lejzorek Rojtszwaniec. Kierując się tą życiową mądrością sprawdziliśmy, kto zwalnia pracowników, a kto ich będzie przyjmował. Doliczyliśmy się 700 tys. szykujących się nowych posad. Niektóre czekają na przedstawicieli zawodów, których istnienia nie podejrzewaliśmy.

Stosunkowo prostym zadaniem jest ustalenie, kto zwalnia. Firmy planujące zwolnienia grupowe mają obowiązek konsultowania swych zamiarów ze związkami zawodowymi i zgłaszania tego faktu urzędom pracy. Spółki giełdowe dodatkowo muszą jeszcze poinformować akcjonariuszy. Zwykle nie obywa się przy tym bez większych lub mniejszych protestów. Często mają one dramatyczny przebieg, jak te, które rozgrywały się w Szczecinie po upadku tamtejszej stoczni czy w ubiegłym tygodniu w Katowicach, gdy górnicy przed urzędem wojewódzkim protestowali przeciwko rządowym planom zwolnienia w najbliższym czasie 35 tys.

Polityka 48.2002 (2378) z dnia 30.11.2002; Raport; s. 3