Archiwum Polityki

Będzie praca!

„Zwalniają, znaczy będą przyjmować” – mawiał Lejzorek Rojtszwaniec. Kierując się tą życiową mądrością sprawdziliśmy, kto zwalnia pracowników, a kto ich będzie przyjmował. Doliczyliśmy się 700 tys. szykujących się nowych posad. Niektóre czekają na przedstawicieli zawodów, których istnienia nie podejrzewaliśmy.

Stosunkowo prostym zadaniem jest ustalenie, kto zwalnia. Firmy planujące zwolnienia grupowe mają obowiązek konsultowania swych zamiarów ze związkami zawodowymi i zgłaszania tego faktu urzędom pracy. Spółki giełdowe dodatkowo muszą jeszcze poinformować akcjonariuszy. Zwykle nie obywa się przy tym bez większych lub mniejszych protestów. Często mają one dramatyczny przebieg, jak te, które rozgrywały się w Szczecinie po upadku tamtejszej stoczni czy w ubiegłym tygodniu w Katowicach, gdy górnicy przed urzędem wojewódzkim protestowali przeciwko rządowym planom zwolnienia w najbliższym czasie 35 tys., a kto wie czy nawet nie 50 tys. pracowników kopalń.

Drastyczne redukcje czekają nie tylko górników, ale i zawodowych wojskowych, głównie oficerów. Z mundurem w najbliższym czasie rozstanie się 7 tys. osób, z czego połowa to kadra naukowa szkół oficerskich. Redukcje nie omijają też przedstawicieli zawodów XXI w.

W zakładach mięsnych Beef-San zwolnienia grupowe obejmą 133 pracowników, a w Autosanie – 200. To tylko przykłady z długiej listy prowadzonych lub planowanych redukcji.

W ciągu czterech ostatnich lat ubyło w Polsce 8 proc. miejsc pracy, czyli pracę straciło 1,36 mln osób. To skutek bolesnej transformacji wielu nierentownych branż, jakie zostawił nam po sobie PRL, a także spowolnienia gospodarczego, jakie przeżywa nasza jak i światowa gospodarka. Najbardziej odczuwalny był spadek zatrudnienia w przemyśle. Tam ubyło ponad 20 proc. miejsc pracy: dokładnie 781 tys.

Zwalniają – co do tego nie ma wątpliwości. Ale czy będą przyjmować? Będą, coraz więcej na to wskazuje. Ale nie ci, którzy zwalniają. Nowe miejsca pracy rodzą się w innych branżach, a często innych regionach kraju niż te, których dziś dotykają masowe zwolnienia. Stawiają też inne wymagania ludziom, którzy mają się tych zajęć podjąć.

Polityka 48.2002 (2378) z dnia 30.11.2002; Raport; s. 3
Reklama