Archiwum Polityki

Ile na TV Białoruś?

Aresztowania dziennikarzy TV Białoruś (Belsat TV) i konfiskata sprzętu przez białoruską milicję nadwerężyły i tak napięty budżet telewizji nadającej z polskiego terytorium. Chociaż minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski obiecał stacji fundusze na zakup nowych komputerów i aparatów fotograficznych (wydatki rzędu 70–100 tys. zł), nie ma pewności, czy Belsat nie zaprzestanie produkcji własnych programów. Powód? Brak porozumienia między MSZ a Belsatem co do wysokości budżetu na 2008 r. Zgodnie z zapisami wieloletniej umowy, udział finansowy MSZ w projekcie jest renegocjowany co roku. W zeszłym Belsat dostał z rezerwy MSZ 16 mln zł. – Budżet TV Białoruś na 2008 r. wynosi 27 mln zł, to jest absolutne minimum. Z tego 6 mln planowaliśmy pozyskać od sponsorów zagranicznych, a 21 mln od MSZ – mówi Agnieszka Romaszewska, dyrektor TV Białoruś. Romaszewska dodaje, że tamte 16 mln wystarczyło tylko na uruchomienie stacji i pierwsze tygodnie działalności po 10 grudnia ub.r.

Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ: – Nigdy nie obiecaliśmy TV Białoruś 21 mln zł na 2008 r. Taką kwotę projektodawcy jedynie postulowali. O 21 mln zł dotacji prosiła MSZ w osobnym dezyderacie z 5 grudnia również sejmowa komisja spraw zagranicznych. – W Polsce brakuje agendy, która – pod kontrolą parlamentu – zajmowałaby się dystrybucją finansów na takie cele jak popularyzacja demokracji. Bez niej negocjacje są zbyt twarde i przeciągają się w czasie – mówi Robert Tyszkiewicz, wiceprzewodniczący komisji i szef sejmowej grupy ds. Białorusi. Soł.

Polityka 15.2008 (2649) z dnia 12.04.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8
Reklama